– To nie jest decyzja do zaakceptowania. Natomiast właśnie dlatego, że jesteśmy na marginesie podejmowania decyzji, jesteśmy nią zaskakiwani – stwierdził Halicki.
Poseł PO nawiązał również do zbliżających się w Polsce ważnych wydarzeń, m.in. szczytu NATO. Podkreślił, że potrzebna jest nam gwarancja bezpieczeństwa. – Jeżeli dziś stanowimy problem dla innych, to nie będziemy mieć możliwości podniesienia poziomu bezpieczeństwa Polski – ocenił polityk.
Czytaj też:
Przymusowa relokacja uchodźców? "To propozycja z piekła rodem"
KE chce karać za nieprzyjmowanie uchodźców
Pierwszy wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans podczas konferencji prasowej potwierdził medialne informacje o przyjęciu propozycji finansowego karania państw, które nie zgodzą się przyjęcie migrantów w oparciu o automatyczny system kwot. Próbował wyjaśnić jednak, że nie jest to kara, ale sposób na "okazanie solidarności".
Timmermans przyznał, że doświadczenia ubiegłorocznej fali migracyjnej pokazały, iż regulacje tzw. Konwencji dublińskiej, która reguluje zasady polityki azylowej w Unii Europejskiej nie przystawał do sytuacji, w której dziennie do Europy napływa kilka tysięcy osób. Pierwszy wiceszef Komisji Europejskiej dodał, że nowe propozycje mają na celu doprowadzenie do sytuacji, w której ludzie, którzy potrzebują pomocy, otrzymują ją". – To zobowiązanie moralne i obowiązek prawny – podkreślił.
Jeśli przepisy weszłyby w życie, a Polska nie przyjęłaby żadnego z 6500 migrantów, na co zgodził się poprzedni rząd, Warszawa musiałaby zapłacić ponad półtora miliarda euro.
