Robert De Niro deklarował, że chce uderzyć Trumpa w twarz. Co mówi, gdy ten został prezydentem?

Robert De Niro deklarował, że chce uderzyć Trumpa w twarz. Co mówi, gdy ten został prezydentem?

Dodano:   /  Zmieniono: 58
Robert De Niro
Robert De Niro / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Podczas kampanii wyborczej w USA po stronach obu kandydatów w różny sposób opowiadały się gwiazdy kina i estrady. Jednym z najgłośniejszych przykładów był filmik z udziałem Roberta De Niro. Nagranie, które w założeniu miało zachęcać do głosowania, przerodziło się w ostry atak na kandydata Donalda Trumpa. Teraz aktor został poproszony o weryfikację swoich zapowiedzi sprzed wyborów w sprawie bicia w twarz kandydata Republikanów.

 – Jest porażająco głupi. Jest gnojkiem, psem, świnią, jest oszustem. Jest g******** artystą, zakutym łbem, który nie ma pojęcia, o czym mówi. Nie odrabia swojej pracy domowej, na niczym mu nie zależy, myśli, że ogrywa społeczeństwo, bo nie płaci podatków; jest idiotą – mówił hollywoodzki aktor o Donaldzie Trumpie.

"Chciałbym uderzyć go w twarz"

Dalej Robert De Niro przywołał słowa Colina Powella, który stwierdził, że Trump jest "narodową katastrofą i wstydem dla swojego kraju". – Wkurza mnie to, że ten kraj dotarł do punktu, w którym ten głupek, ten clown, znalazł się w miejscu, w którym jest obecnie – twierdził aktor. – On mówi, że chciałby uderzyć kogoś w twarz. Ja jego chciałbym uderzyć w twarz! – dodał.

Czytaj też:
„Jest psem, świnią, jest oszustem”. Robert De Niro miażdży Trumpa w 55-sekundowym spocie

"Nie mogę tego teraz zrobić"

Teraz jednak sytuacja drastycznie się zmieniła i Trump, którego chciał uderzyć De Niro, został prezydentem. Fakt wybrania Trumpa przez Amerykanów wpłynął też na zmianę planów Roberta De Niro. Gwiazdor oświadczył, że już wyzbył się pragnienia bicia Trumpa. – Nie mogę tego teraz zrobić, bo teraz on jest prezydentem – stwierdził De Niro. – I muszę szanować jego stanowisko, pomimo że wszyscy wiemy, że... Musimy zobaczyć, co Trump będzie robił i czy rzeczywiście będzie miał zamiar realizowania pewnych zapowiedzi. Jak widzimy, obecnie w wielu miastach ludzie wyrażają swoje zdenerwowanie i protestują – dodał.

Czytaj też:
"To nie mój prezydent". Protesty przeciwko Trumpowi w wielu miastach USA

Źródło: The Independent
 58

Czytaj także