Jeden limit prędkości na autostradach i ekspresówkach? Pomysł już kiełkuje

Jeden limit prędkości na autostradach i ekspresówkach? Pomysł już kiełkuje

Droga ekspresowa S7
Droga ekspresowa S7 Źródło: Shutterstock
Gdzie nie pojedziecie w UE, to na granicy spotkacie jako kierowcy prosty znak informujący o trzech podstawowych prędkościach na drogach. Tylko w Polsce tych prędkości jest o wiele więcej i kierowca musi odgadywać limit po ukształtowaniu drogi. To trudne, nierozsądne i niepotrzebne. Czas to zmienić.

Oczywiście, prawie każdy kierowca będzie się upierał, że wie, ile i gdzie może jechać (osobną sprawą jest fakt, że zwykle i tak jedzie za szybko – choć mocno utemperowało to urealnienie mandatów). Wystarczy jednak pokazać mu krajówkę z trwale rozdzielonymi pasami ruchu. Będzie wiedział, że może tam jechać 100 km/h?

Teoretycznie każdy też wie, że na drodze ekspresowej może jechać maksymalnie 120 km/h (no dobra, prawie każdy). Wystarczy jednak pokazać kierowcy ekspresówkę z jednym pasem ruchu, a takie w Polsce są. Będzie wiedział, że tam może maksymalnie 100 km/h?

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także