Pawłowski swoją analizę obecnej sytuacji politycznej w Polsce zaczął od podkreślenia, że sprawa niezbyt uzasadnionych wydatków z KPO jest dla rządu bardzo poważnym kryzysem. Sprawa uderza bowiem w mocny punkt tej władzy, która kojarzyła się ze sprawnym pozyskiwaniem i wydawaniem środków europejskich.
Szef sondażowni o problemach obecnej władzy
– Ludzie mieli wyobrażenie, że to będą pieniądze na jakieś inwestycje, a tymczasem dzisiaj obraz, jaki im zostanie w głowach, to te wszystkie jachty, solaria i tak dalej – wyjaśniał szef OGB. Stwierdził też, że to „afera elit”, a jest to bolesne dla rządu, który ma mało sukcesów i „żywy podział na lud kontra elity” z prezydentem Karolem Nawrockim jako „prezydentem ludu”.
– Widać w różnych badaniach dotyczących rządu, ale też samorządu, że nie ma dużej ekscytacji wyborców obecną władzą – podkreślał szef sondażowni. – Karol Nawrocki pewnie wie, że podział na lud i i elity miał bardzo duży wpływ na to, dlaczego wygrał wybory, mimo tych wszystkich afer, wątpliwości i historii wokół niego. Więc teraz tym bardziej w ten podział wchodzi już w sposób przemyślany – dodawał.
Pawłowski stwierdzał, że na relacje prezydenta z premierem nie patrzy pod kątem współistnienia i wymuszonej współpracy, a kampanii parlamentarnej, która w jego ocenie już trwa. – Przewagę ma oczywiście Nawrocki, nie dlatego, że ma narzędzia do rządzenia, bo te ma rząd i premier – stwierdzał. – Ma za sobą sympatię ludzi, a to oni decydują o zwycięstwie, nie establishment. To widać na obrazkach – zauważał.
Obóz Tuska obraził się po wyborach?
Analityk stwierdził, że po wygranej Nawrockiego drugi obóz „obraził się” i w efekcie zaczął podważać wynik wyborów. – Im szybciej rząd i jego sympatycy wyjdą z tego szoku, im szybciej przestaną się obrażać, tym większa szansa, że są w stanie coś uratować, bo na razie to idzie w stronę absolutnej katastrofy – oceniał.
Jednocześnie Łukasz Pawłowski zauważał, że nierealne są samodzielne rządy PiS czy większość konstytucyjna prawicy. Według jego oceny, Polska dalej podzielona jest na pół. Przypomniał, że różnica w II turze wyborów prezydenckich była najmniejsza w historii. Wynik Nawrockiego zrobił wrażenie, ponieważ większość mediów, sondaży i elit była przekonana, że nie ma on szans.
Czytaj też:
Pieniądze z KPO i polityczne oskarżenia. Prezydent Krakowa idzie na sądową wojnęCzytaj też:
Ministrowie mogą dostać mieszkania za darmo. Zapłacą podatnicy
