W piątek 6 marca Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w procesie, który prof. Wojciech Roszkowski, autor podręcznika do przedmiotu Historia i Teraźniejszość, wytoczył Barbarze Nowackiej. Na jego mocy szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej musi przeprosić za słowa, że na każdej stronie wspomnianej publikacji są kłamstwa – podała Polska Agencja Prasowa.
Szefowa MEN musi przeprosić za głośną wypowiedź. Chodzi o podręcznik prof. Roszkowskiego
Prof. Wojciech Roszkowski stał na stanowisku, że Barbara Nowacka takim stwierdzeniem naruszyła jego dobra osobiste i zażądał od minister edukacji przeprosin oraz roszczenia w wysokości 1 tys. zł za każdą stronę podręcznika, czyli łącznie 512 tys. zł. Szefowa MEN utrzymywała, że jej słowa nie powinny być odbierane dosłownie, a użyte przez nią sformułowanie należy traktować w kategorii „licentia poetica” (łac. swoboda poetycka – red.).
Jak podała PAP, Nowacka została zobligowana do opublikowania przeprosin na kanale Platformy Obywatelskiej w serwisie YouTube. Ma na to siedem dni od uprawomocnienia się wyroku. Szefowa MEN ma zapłacić prof. Roszkowskiemu 1,3 tys. zł „tytułem kosztów procesu”, a prof. Roszkowski z tego samego powodu musi zapłacić Nowackiej 10,8 proc. zł. Jak poinformował portal rmf24.pl, mec. Maciej Ślusarek, obrońca Barbary Nowackiej, zapowiedział apelację.
Nowacka reaguje. „Porażka sądowa Wojciecha Roszkowskiego”
Głos w sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych zabrała szefowa MEN. „Porażka sądowa Wojciecha Roszkowskiego – żądał pół miliona złotych ode mnie za moją wypowiedź. Nie dość, że ich nie uzyskał to dodatkowo musi mi zapłacić 10 tys. zł kosztów sądowych. W sprawie ewentualnych moich przeprosin – składam apelację” – oświadczyła Barbara Nowacka na portalu X (dawnym Twitterze – red.).
Czytaj też:
Kluczowy ruch MEN do korekty? „Chyba zaczynamy dojrzewać do tej decyzji”Czytaj też:
Alarmujące wyniki kontroli dotyczącej głośnej reformy MEN. „Wnioski są szokujące”
