Na nauczycielskich forach co jakiś czas powraca temat dotyczący możliwości przesunięcia terminu wakacji – aby zaczynały się w połowie czerwca, a rok szkolny startował już w połowie sierpnia. Dlaczego? Pedagodzy propozycję argumentują tym, że w ten sposób udałoby się ominąć najbardziej dokuczliwe fale upałów, a wysokie temperatury, podobnie jak skrajnie niskie, potrafią wpływać na organizację nauki w placówkach edukacyjnych. MEN nie planuje żadnych korekt w tej sprawie.
Kiedy zaczną się wakacje 2026? MEN podało termin, rodzice rozpoczęli planowanie
W tym roku szkolnym zakończenie zajęć dydaktyczno-wychowawczych będzie miało miejsce 26 czerwca. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej wakacje oficjalnie rozpoczną się 27 czerwca i potrwają do 31 sierpnia 2026 r. Jak podaje edziecko.pl, dla uczniów szkół podstawowych i średnich oznacza to aż 66 dni wypoczynku, co sprawia, że tegoroczne wakacje będą najdłuższymi od lat.
Dla rodziców to nie lada wyzwanie, aby atrakcyjnie zaplanować tak długą przerwę swoim dzieciom. – Wiem, że mamy dopiero kwiecień, ale powoli zaczynają już startować oferty niektórych półkolonii. Rodzinnie mamy oczywiście wykupione wakacje, ale urlop jest krótki. Dzieci w tym roku pojadą do dziadków na cały lipiec, potem dwa tygodnie rodzinnego urlopu w Grecji, a ostatnie dwa tygodnie sierpnia to półkolonie w stylu wojskowym w naszym mieście – relacjonuje w rozmowie z portalem edziecko.pl Szymon, tata 9-letniego Huberta i 10-letniej Jagody. – Tak naprawdę to ostatni dzwonek, by myśleć o wakacjach, bo jak ktoś będzie szukał ofert last minute w czerwcu, może się zdziwić – zaznacza.
Co ciekawe, atmosfera powoli zbliżających się wakacji jest wyczuwalna także w szkołach. – Cała machina z poprawianiem i zaliczaniem sprawdzianów rusza już z końcem kwietnia. W maju są egzaminy, potem wiadomo czerwiec i więcej luzu, bo oceny muszą być wystawione wcześniej. Uczniowie już przychodzą i pytają o poprawy. Są oczywiście i tacy, którzy zostawiają wszystko na ostatnią chwilę, ale ich jest naprawdę mało – opowiada nauczycielka z jednej z toruńskich szkół.
Czytaj też:
Szefowa MEN reaguje na sondaż „Wprost”. „W Polsce wszystko jest polityczną awanturą”Czytaj też:
MEN zwleka z reakcją? Eksperci grzmią. „Może czekają, aż sprawa ucichnie”
