Juncker zwątpił w Rumunię. Szef KE ostro o prezydencji w Radzie UE

Juncker zwątpił w Rumunię. Szef KE ostro o prezydencji w Radzie UE

Jean-Claude Juncker
Jean-Claude Juncker / Źródło: Newspix.pl / AA/ABACA
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ma wątpliwości, czy Rumunia poradzi sobie z prezydencją w Radzie UE, którą obejmie już 2 stycznia 2019 r.

Na kilka dni przed rozpoczęciem rumuńskiej prezydencji w  przewodniczący Jean-Claude Juncker wyraził wątpliwości, czy kraj ten będzie w stanie właściwie przewodzić Radzie UE w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

– Uważam, że rząd w Bukareszcie jeszcze nie zrozumiał w pełni, co to znaczy przewodniczyć krajom UE – powiedział Juncker w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Welt am Sonntag”. Szef KE zauważył, że przewodnictwo wymaga „gotowości, by wysłuchać zdania innych i przesunąć własne interesy na dalszy plan”.

Portal „Politico” podkreśla, że rząd Rumunii znalazł się w ogniu krytyki za braki w przestrzeganiu zasad praworządności i niedostateczne zwalczanie korupcji. Przedstawiciele KE zwracali na to uwagę już w listopadzie. – Takie wewnętrzne kłótnie uniemożliwiają działanie jako „solidny byt” w polityce europejskiej – stwierdził Juncker.

Rumuński rząd odpiera zarzuty i przekonuje, że krytyka wobec niego jest „niezasłużona”. Premier Viorica Dancila jeszcze przed świętami wskazała, że jej zdaniem negatywne uwagi wynikają tylko z tego, że Rumunia jest „państwem wschodnioeuropejskim”.

Czytaj także:
Niemieckie wojsko rozważa możliwość zatrudniania obywateli państw UE

Źródło: Politico / Welt am Sonntag

Czytaj także

 19
  •  
    Ale becwał z tego Junckera. Po pierwsze, od dawna było wiadomo kto będzie na czele UE - to tak przewidywalne jak fazy księżyca. Ale on dopiero teraz się obudził. Po drugie, skoro narzeka na przewodnictwo Rumunii, to dlaczego nie pracował nad zmianą dyrektyw i innych aktów unijnych regulujących przewodnictwo UE? Mógł przecież domagać się zmian według których tylko kraje które "mają zaufanie właścicieli UE" mogą piastować kierownictwo Unii, tzn. Niemcy, Francja, Belgia, Luksemburg i Holandia. Po trzecie, to jego stwierdzenie, że przewodnictwo wymaga „gotowości, by wysłuchać zdania innych i przesunąć własne interesy na dalszy plan” jest największą bzdurą jaką usłyszałam z jego ust. Już lepiej niech pije na umór i nic nie gada. Ciekawam jak ta jego wypowiedź się ma w stosunku do roli Niemiec i ich najwierniejszych wasali Francji i krajów Beneluksu i ich „przesuwania własnych interesów na dalszy plan” w stounkach wewnątrz unijnych.
    • Stara pijacka moczymorda!
      Jak można mieć zaufanie do instytucji na czele której stoją alkoholicy?
      • PIJACZYNA KIERUJE UNIĄ EUROPEJSKĄ... CIEKAWE CZY DZIŚ ZASZCZANY
        • PIJACZYNA KIERUJE UNIĄ EUROPEJSKĄ... CIEKAWE CZY DZIŚ ZASZCZANY
          • PIJACZYNA KIERUJE UNIĄ EUROPEJSKĄ... CIEKAWE CZY DZIŚ ZASZCZANY