Dojdzie do rozmów między USA i Rosją w sprawie gwarancji bezpieczeństwa. Jest data

Dojdzie do rozmów między USA i Rosją w sprawie gwarancji bezpieczeństwa. Jest data

Władimir Putin i Joe Biden
Władimir Putin i Joe Biden Źródło: Newspix.pl / ABACA
Przedstawiciele USA i Rosji spotkają się 10 stycznia i będą rozmawiać o gwarancjach bezpieczeństwa, których Kreml żąda od Zachodu – wynika z wypowiedzi przedstawiciela administracji Joe Bidena, którą cytuje Reuters.

Jak podaje Reuters, 12 stycznia prawdopodobnie rozpoczną się także rozmowy na linii Rosja-NATO. Z kolei na 13 stycznia zaplanowane jest spotkanie w szerszym składzie – z udziałem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Rosji i kilku krajów europejskich.

Rozmowy na linii USA-Rosja

„Kiedy usiądziemy do stołu Rosja przedstawi swoje obawy, a my przedstawimy swoje obawy związane z działaniami Rosji” – powiedział, cytowany przez Reutersa, przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego, który zastrzegł sobie anonimowość. Zaznaczył jednak, że w sprawie Ukrainy nie zapadną żadne decyzje bez jej udziału. „Będą obszary, na których możemy osiągnąć postępy i obszary, co do których się nie zgadzamy. Na tym polega dyplomacja” – wskazał.

Jak podaje Reuters, strona rosyjska potwierdziła, że zamierza wciąć udział w rozmowach z Amerykanami, rozważa także spotkanie z przedstawicielami NATO.

Putin zaczyna wycofywać wojska

Od kilku tygodni pojawiają się doniesienia o koncentracji wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą i ostrzeżenia przed możliwym atakiem. 17 grudnia Moskwa przedstawiła oficjalnie swoje żądania wobec Zachodu. Wśród gwarancji bezpieczeństwa znalazły się m.in. wykluczenie przystąpienia Ukrainy do NATO, ograniczenie ćwiczeń wojskowych i porzucenie wszelkiej działalności wojskowej NATO na Ukrainie, w Europie Wschodniej, na Zakaukaziu i w Azji Środkowej. Jednak 25 grudnia rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło wycofanie 10 tysięcy żołnierzy znad granicy ukraińskiej. „Wydaje się, że apogeum rosyjskiej kampanii straszenia zachodu wojną mija” – komentuje we „Wprost” Jakub Mielnik.

„Zachód po raz kolejny pokazał, że troszczy się o Rosję i zdrowie psychiczne jej przywódcy. Przez dłuższy czas politycy w UE i USA udawali, że wierzą w groźby wojny a teraz udają, że wierzą w zasadność oskarżeń pod adresem NATO. Dlatego dają mu na otarcie łez możliwość publicznej projekcji tych wielkoruskich egzystencjalnych lęków na forum Rady NATO Rosja” – wskazuje.

Czytaj też:
Rosyjska ofensywa. Putin spotka się z Łukaszenką, Kreml „rozważa” ofertę NATO

Źródło: Reuters/Wprost
 2

Czytaj także