Gorąca debata w Sejmie ws. Bortniczuka. „Mejza jest młodym przedsiębiorcą”

Gorąca debata w Sejmie ws. Bortniczuka. „Mejza jest młodym przedsiębiorcą”

Dyskusja w Sejmie nad sprawą Kamila Bortniczuka
Dyskusja w Sejmie nad sprawą Kamila Bortniczuka Źródło:X / Maciej Kopiec
Posłowie debatowali nad wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności dla ministra sportu Kamila Bortniczuka. Politycy opozycji przytoczyli przy okazji sprawę Łukasza Mejzy i jego kontrowersyjnych interesów.

Tuż przed godziną 23 w Sejmie rozpoczęła się debata nad złożonym przez opozycję wnioskiem nad wotum nieufności wobec Kamila Bortniczuka. – Przeczytałem tydzień temu „sorry za Mejzę” od mieszkańców. Ale to Jarosław Kaczyński powinien przeprosić Polaków, że z takich Mejzów stworzył rząd. Podstawowa zasada to u was brak zasad. Jak ktoś się nie da przekupić, można użyć haków. A Jarosław Kaczyński w środku dnia z publicznych pieniędzy klei większość parlamentarną – mówił Marek Sowa, który uzasadniał wniosek.

Polityk KO dodał, że w stosunku do Kamila Bortniczuka są kierowane poważne zarzuty. – Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zakupu propylenu przez Grupę Azoty Zakłady Azotowe Kędzierzyn. Wtedy odpowiedzialny za te zakupy był Kamil Bortniczuk, obecny minister. Kolejna informacja mówi nam, że Bortniczuk prawdopodobnie zataił przed ABW próby szantażu – tłumaczył parlamentarzysta.

Sprawozdanie sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki przedstawił Dariusz Olszewski. – Mówimy o odwołaniu ministra. Do tego powinny być dowody. Niestety na komisji nic o tym nie było. Żaden związek sportowy nie składa żadnych uwag do pracy ministerstwa sportu. To polityczna hucpa – ocenił.

Sejm. Opozycja krytykuje Bortniczuka

Opozycja wielokrotnie podkreślała podczas dyskusji, że resort sportu kojarzy się obecnie głównie z Łukaszem Mejzą. – Mamy dziś rząd, który nie rządzi, tylko utrzymuje się przy władzy. Zatruliście Polskę armią Mejzów. Ta debata jest też o tym, do czego jesteście się w stanie posunąć, by zapewnić sobie większość. Dzisiaj Jarosław Kaczyński ma twarz Łukasza Mejzy – stwierdził Zbigniew Konwiński z .

Według Anity Kucharskiej-Dziedzic z Lewicy jedynym powodem, dla którego Kamil Bortniczuk został ministrem jest to, że zdradził Jarosława Gowina. – Skontrolowaliśmy trzykrotnie resort sportu. Minister Botniczuk przez dwa miesiące nie wykazał się w zasadzie żadną aktywnością. Dzisiaj daliśmy kolejną szansę. Nic. Trzy miesiące i nic – mówił Maciej Kopiec z Lewicy.

Michał Urbaniak z Konfederacji zastanawiał się, dlaczego tak długo tolerował kontrowersje wokół Łukasza Mejzy. – To naturalne, że jest wniosek o wotum nieufności – zaznaczył.

Sejm. Bortniczuk o sprawie Mejzy

Na sejmowej mównicy stanął także minister sportu. – Nigdy niczego nie ukradłem, nigdy nie uległem korupcji, nigdy nie byłem szantażowany, nigdy przez żaden sąd nie zostałem skazany, nigdy nie zostałem przez prokuratora oskarżony, nigdy nie byłem nawet podejrzany w żadnej sprawie – podkreślał Kamil Bortniczuk.

– W życiu politycznym postawiłem na lojalność. Od 18. roku życia angażuję się w życie politycznej po prawej stronie mocy. A nie po stronie opozycyjnej, takiej nijakiej, tęczowej – zapewniał.

Minister skomentował także burzę wokół kontrowersyjnych interesów Łukasza Mejzy i przy okazji przywołał sprawę Tomasza Grodzkiego. – Rzeczywiście rzetelne dziennikarskie śledztwo, które było efektem informacji płynących od wzburzonych obywateli, pokazało chęć osiągnięcia korzyści kosztem osób chorych, ludzie zeznający pod imieniem i nazwiskiem. Wreszcie prokuratura, która próbuje postawić zarzuty. Tutaj zaskoczenie, bo to się odnosi do marszałka Tomasza Grodzkiego – stwierdził polityk.

– A kim jest Łukasz Mejza w porównaniu do marszałka Senatu? Państwo mówicie, że ktoś wyniósł Mejzę do urzędów? Kogo wy wynieśliście? Zobaczcie belkę w swoim oku – apelował. Łukasza Mejzę określił mianem „młodego przedsiębiorcy, który szukał zarobku tam, gdzie nie powinien był go szukać”.

Morawiecki broni Bortniczuka

W Sejmie pojawił się także Mateusz Morawiecki, który bronił ministra sportu. – Ten wniosek jest pozamerytoryczny. Nie dotyczy sportu, nie dotyczy turystyki. Kamil Bortniczuk to najbardziej właściwy człowiek, by pociągnąć sport w przyszłość – powiedział premier.

– To bardzo dobry minister, a przed nami duże wyzwanie. Igrzyska zimowe. Musimy się na tym koncentrować, dajmy się ministrowi koncentrować. On służy sportowcom i dba o to, by byli jak najlepiej przygotowani. Jestem przekonany, że minister Bortniczuk sprosta wielkim wyzwaniom w zakresie infrastruktury sportowej i promocji sportu – dodał szef rządu.

Czytaj też:
Burzliwa debata w Sejmie. „Czarnek przeminie i tylko smród zostanie”