Prawie 200 tajnych dokumentów w domu Donalda Trumpa. Pojawiło się oświadczenie FBI

Prawie 200 tajnych dokumentów w domu Donalda Trumpa. Pojawiło się oświadczenie FBI

Donald Trump
Donald Trump Źródło: Shutterstock / Evan El-Amin
Departament Sprawiedliwości USA poinformował, że prowadzi dochodzenie w sprawie Donalda Trumpa. Chodzi o dokumenty, które były prezydent USA miał trzymać nielegalnie w swojej posiadłości. Agent FBI przekazał, że wśród dokumentów, które Trump w styczniu zwrócił do Archiwów Narodowych USA, były materiały ściśle tajne.

Dokumenty, które były prezydent USA Donald Trump trzymał w swojej posiadłości, zawierały dane wywiadowcze oraz informacje o „tajnych źródłach ludzkich”. Jak informuje Reuters, Departament Sprawiedliwości USA opublikował „mocno zredagowane oświadczenie”, które stanowiło podstawę nadzwyczajnego przeszukania FBI rezydencji Trumpa w sierpniu. Agenci skonfiskowali wówczas 11 zestawów dokumentów, z których część była oznaczona jako „ściśle tajne”.

Reuters podaje, że według informacji Departamentu Sprawiedliwości śledztwo w sprawie Trumpa wszczęto po tym, jak w styczniu na wniosek Archiwów Narodowych przekazał 15 pudeł dokumentów, które pochodziły z Białego Domu. W oświadczeniu jeden z agentów FBI powiedział, że śledczy zidentyfikowali w nich 184 tajne dokumenty, które zwierały m.in. „informacje o obronie narodowej”. Dokumenty były wymieszane z gazetami, czasopismami i osobistą korespondencją Trumpa.

Dlatego Federalne Biuro Śledcze podejrzewało, że Trump nie przekazał wszystkich dokumentów, które zawierały tajne informacje. Spodziewano się, że podczas przeszukania w Mar-a-Lago na Florydzie agenci odnajdą dowody na utrudnianie śledztwa. Prokuratura uznała, że takie podejrzenia uzasadniały również informacje pozyskane „od szerokiego grona cywilnych świadków”.

Rewizja posiadłości Donalda Trumpa

Przypomnijmy, 8 sierpnia agenci FBI przeszukali Mar-a-Lago, rezydencję byłego prezydenta USA Donalda Trumpa w Palm Beach na Florydzie. Rewizja była elementem prowadzonego przez prokuraturę śledztwa, w którym Trump jest podejrzewany m.in. o „umyślne zatrzymanie informacji dotyczących obrony narodowej”. W czwartek, 25 sierpnia, sędzia federalny na Florydzie Bruce Reinhart wydał decyzję o ujawnieniu dokumentu prokuratury, który stanowił podstawę dokonania rewizji w rezydencji Mar-a-Lago. Wnioskował o to sam Trump. Prokuratura sprzeciwiała się upublicznieniu liczącego dziesiątki stron dokumentu. Argumentowano, że ujawnienie jakiejkolwiek części może grozić m.in. zniechęceniem świadków do współpracy.

Czytaj też:
Rewizja w posiadłości Trumpa. Sąd nakazał ujawnić dokument. Jest jedno „ale”

Źródło: Reuters
 6

Czytaj także