Wstrząsające wyniki kontroli NIK. „Konieczne są natychmiastowe działania”

Wstrząsające wyniki kontroli NIK. „Konieczne są natychmiastowe działania”

Prezes NIK Marian Banaś
Prezes NIK Marian Banaś Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała gotowość organów państwa na ataki hybrydowe. – W ocenie NIK organy państwa nie są przygotowane do tego, aby w przypadku wystąpienia zagrożeń o charakterze hybrydowym zapewnić sprawną realizację zadań w ramach systemu zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej – mówił na konferencji prasowej prezes Izby Marian Banaś.

We wtorek 28 listopada Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli dotyczącej przygotowania państwa na zagrożenia związane z działaniami hybrydowymi.

Marian Banaś: Konieczne pilne działanie, gdyż zagrożenia narastają

Prezes NIK Marian Banaś podkreślił, że przedstawiane ustalenia to wyniki bardzo ważnej kontroli.

– Kontroli, która dotyczy bezpieczeństwa nas wszystkich – ocenił. – Zagrożenia hybrydowe nabrały szczególnego znaczenia w ostatnich latach. Jest to związane, chociażby z działaniami Rosji podejmowanymi wobec Ukrainy, które nasiliły się zwłaszcza po bezprawnym zajęciu Krymu w 2014 roku. Są one szczególnie niebezpieczne, kiedy stoi za nimi potęga wrogiego państwa – mówił prezes NIK. – Kontrola NIK koncentrowała się przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie „Czy system ochrony ludności w Polsce jest przygotowany na zagrożenia związane z działaniami hybrydowymi” – podkreślił.

Kontrola NIK była przeprowadzona w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, oraz w wybranych urzędach wojewódzkich, urzędach miast na prawach powiatu, starostwach powiatowych oraz urzędach gmin.

– W ocenie Najwyższej Izby Kontroli organy państwa nie są przygotowane do tego, aby w przypadku wystąpienia zagrożeń o charakterze hybrydowym zapewnić sprawną realizację zadań w ramach systemu zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej. Nie zostały bowiem w ramach tych systemów wypracowane kompleksowe mechanizmy budowania odporności państwa na skutki zagrożeń hybrydowych – stwierdził Marian Banaś. – Niewystarczający poziom wiedzy na temat zagrożeń hybrydowych wynikający głównie z braku działań edukacyjnych, szkoleń i ćwiczeń znalazł swoje odzwierciedlenie w treści planów zarządzania kryzysowego na wszystkich kontrolowanych szczeblach władzy publicznej. A to właśnie te plany powinny być podstawą do działania w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej, a nie doraźnie podejmowane decyzje – dodał.

Zaniepokojenie NIK budzi marginalizowanie roli Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. – Jednocześnie, jako daleko niezadowalające należy uznać działania ministra spraw wewnętrznych i administracji, który zagrożeń hybrydowych nie uwzględnił zarówno w resortowym planie zarządzania kryzysowego, jak i w stosownym raporcie cząstkowym – wskazywał prezes NIK. – Wyniki kontroli wskazują jednoznacznie na konieczność prawnego uporządkowania oraz zintensyfikowania działań jednostek szczebla centralnego, w tym podmiotów bezpieczeństwa narodowego związanych z zapobieganiem i zwalczaniem zagrożeń hybrydowych. Kluczowym elementem systemu ochrony ludności powinien być akt prawny, który w sposób kompleksowy regulowałby zagadnienia odnoszące się do tej tematyki. Wyniki kolejnej kontroli NIK wykazują jednak, że proces legislacyjny towarzyszący powstaniu tego aktu prawnego trwa już kilkanaście lat, a prace nad żadnym planowanym projektem ustaw nie zostały zakończone. Konieczne jest pilne działanie w tym zakresie, gdyż zagrożenia w tym obszarze narastają i będą narastać – podkreślił.

Kontrola NIK: Organy państwa nie są przygotowane na zagrożenia hybrydowe

Następnie kontrolerzy NIK przedstawili szczegółowo wyniki swojej kontroli.

– Na dzisiejszej konferencji nie możemy się odnieść do wszystkich aspektów tego systemu, bo cześć z nich, na przykład dotycząca komponentu militarnego, służb specjalnych, są objęte ochroną informacji niejawnych. W związku powyższym skupiamy się dzisiaj na zarządzaniu zarządzaniu kryzysowym oraz obronie cywilnej – tłumaczył p.o. dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK Tomasz Sordyl.

– Zadajmy sobie pytanie, czy nasz system ochrony ludności jest skuteczny. Czy gdyby jakieś państwo celem realizacji swoich politycznych interesów przeprowadziło na nasz kraj atak hybrydowy o dużej intensywności, to czy bylibyśmy w stanie go odeprzeć? – pytał urzędnik na konferencji. – Z przykrością musimy stwierdzić, że organy państwa nie są przygotowane do tego, żeby w przypadku zagrożenia o charakterze hybrydowym, zapewnić sprawną realizację zadań w ramach systemu zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej – ocenił.

Tomasz Sordyl podkreślał, że konieczne są natychmiastowe działania. – Powinny one objąć w pierwszej kolejności przygotowanie projektu ustawy, która w sposób kompleksowy ureguluje kwestie ochrony ludności i obrony cywilnej. Po drugie konieczne jest zainicjowanie ciągłego procesu podnoszenia poziomu wiedzy i świadomości społecznej oraz instytucjonalnej na temat postępowania w sytuacjach zagrożeń hybrydowych. Konieczne jest także dokonanie analizy funkcjonującego systemu kryzysowego celem ograniczenia skali występowania zidentyfikowanych przez NIK nieprawidłowości – wymienił.

Jednocześnie p.o. dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK odpierał ewentualne zarzuty do Izby.

– Uprzedzając ewentualne zarzuty, że publikując informacje o wynikach kontroli narażamy państwo polskie na niebezpieczeństwo, pragnę z całą stanowczością stwierdzić, że naszym wyłącznym celem jest poprawa naszego bezpieczeństwa. NIK od wielu lat zwraca uwagę na nieprzygotowanie państwa w zakresie zarządzania kryzysowego, czego niestety smutnym potwierdzeniem był okres pandemii oraz na zupełny upadek systemu obrony cywilnej. Tak, jesteśmy nieprzygotowani. Musimy to wyraźnie i stanowczo powiedzieć, gdyż stanu tego i tak nie da się ukryć przed służbami potencjalnie wrogich nam państw. I musimy niezwłocznie podjąć działania na temat stanu tych rzeczy – podkreślał urzędnik. – Musimy pamiętać, ze same siły zbrojne nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywateli naszego kraju. Truizmem jest stwierdzenie, że państwo jest tak silne, jak najsłabszy z jego podsystemów. Tak samo oczywiste jest, że potencjalny przeciwnik uderzy w obszarze, który będzie uważał za nasza najsłabszą stronę. Jeżeli chcemy żyć we względnie bezpiecznym i stabilnym kraju, będziemy musieli ten wysiłek podjąć. Jeżeli natomiast tak jak dotychczas nie zdecydujemy się na przygotowanie systemu odporności państwa, to ryzykujemy, że w sytuacji agresji na nasz kraj, to będziemy musieli te działania improwizować i liczyć na wsparcie innych krajów. A koszty tej improwizacji, liczone dodatkowymi ofiarami i miliardami złotych, będziemy musieli ponieść my wszyscy – podsumował.

Czytaj też:
NIK zawiadamia prokuraturę. Wskazuje m.in. na Bielana i Pudę
Czytaj też:
Raport NIK. Robert Telus minął się z prawda, gdy mówił o liście importerów?

Opracował:
Źródło: WPROST.pl