• Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Wielka bania14 lis 2004Drogi Przyjacielu! W naszej kuchni przyszedł czas na dynię. Zwieźliśmy do Krakowa dorodny okaz z warzywnika w Badowie i teraz zastanawiamy się, co z nim zrobić. Nie, nie - nie myśl sobie, że nie wiemy, jak zamienić miąższ dyni na dobre jedzenie....
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Gdzieś Hiszpania za górami7 lis 2004Piotrusiu! Piszę do Ciebie te słowa z motelu przy autostradzie koło Piacenzy we Włoszech. Dzień miałem dość męczący, bowiem rozpocząłem go jeszcze w Barcelonie. Szybka jazda bez zbaczania z głównych szlaków, zatem wrażenia kulinarne żadne, z...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Zupa na gwoździu24 paź 2004Drogi Przyjacielu! Wracam właśnie z lokalu, którego nazwy z litości nie wymienię, gdzie zamówiłem zupę ze świeżych grzybów. Kiedy w nazwie potrawy pojawiają się "świeże grzyby", to zawsze chodzi o podgrzybki. Wiadomo, że to nie to samo co...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Pieprzenie o soleniu10 paź 2004Piotrusiu! Chciałbym się dziś podzielić z Tobą uwagami na temat, który wielu może się wydawać niegodzien dyskusji. Tym tematem jest sól i jej w kuchni zastosowanie. Sól, jaka jest, każdy widzi, i każdy też wie, jak smakuje - powie osobnik...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Stół z niepowyłamywanymi nogami3 paź 2004Drogi Przyjacielu! Jaki jest Twój ulubiony mebel? Jeśli to pytanie wydaje Ci się dziwne, to spieszę z wyjaśnieniem, że jestem głęboko przekonany, iż ludzie dzielą się pod tym względem na wyraźne typy. Podejrzewam, że większość wybrałaby łóżko, ze...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza26 wrz 2004Lepszy rydz niż nic Piotrusiu Zupełnie nie wiem, co u Ciebie i w kraju słychać, bo od prawie dwóch tygodni przemierzam różne zakątki Węgier w poszukiwaniu dań i trunków, których sam widok spłoszyłby marsa z Twego oblicza, jeśli oczywiście takowy...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta19 wrz 2004Jabłka miłości Drogi Przyjacielu! Korzystając z sezonu, zajadam się świeżymi gruntowymi pomidorami w postaci sosów, zup i sałatek. Czym byłby świat bez tego najwspanialszego z warzyw? Bohaterką tygodnia jest znowu Miryna, która uparła się, że...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta12 wrz 2004Przeciw obojętności Drogi Przyjacielu! Jeśli na pytanie: "Kawy czy herbaty?" mój gość odpowiada: "Tak, poproszę", to wiem, że mam do czynienia z abnegatem, któremu jest obojętne. A indyferencja zabija przyjemność. Własnym dzieciom zabroniłem...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza5 wrz 2004Olimpijska dieta Piotrusiu! Muszę Ci się przyznać, że prawie w ogóle nie śledzę przebiegu igrzysk. Zupełnie mnie bowiem nie interesuje, jaki to koncern farmaceutyczny, w dodatku nie występujący jawnie, opracował tym razem najlepsze, bo...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta -29 sie 2004O wyższości krupnikasa Drogi Przyjacielu! Jestem nad jeziorem Gaładuś, niedaleko za Sejnami. Piękna pogoda, woda czyściutka, ludzi niewielu, okolice najpiękniejsze w całej Polsce (no, może nie licząc Tatr). Nie całkiem jednak próżnuję, jako że...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Sezon na ogórki22 sie 2004Drogi Przyjacielu! Sezon ogórkowy w pełni! Dla mediów oznacza to dramatyczny brak tematów, bo większość ludzi, o których się mówi i pisze, wyjechała na wakacje, więc w polityce i kulturze dzieje się dużo mniej niż zwykle. Telewizja nadaje same...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Pizza po kaszubsku15 sie 2004Piotrusiu! Jeżdżę właśnie po Polsce wzdłuż i wszerz, wypatrując lokalnych zakorzenionych w historii specjałów. Słowa te kreślę akurat z Kaszub. Nie znad morza, a z jezior i lasów. Szyldów kaszubskich, nawet dwujęzycznych (bo chyba zgodzisz się, że...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Z podróży dalekich i bliskich8 sie 2004Piotrusiu! Siedzę sobie oto we własnej kuchni i pieszczę wzrokiem wyjęte przed chwilą z bagaży słoiki ajvaru i sardeli konserwowanych w morskiej soli, torebeczki z inkaustem kałamarnic, butelki z rakiją i travaricą, słoiczki miodu rozmarynowego,...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Spory o przetwory1 sie 2004Piotrusiu! Moją dobrą mamę od kilku dni ogarnął szał. Szał cudowny, bo niezwykle pożyteczny i smaczny. Szał robienia przetworów. Moja dobra mama zawsze robiła przetwory, lecz tym razem z niezwykłym ogniem w oczach rzuciła się na owoce, by...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Czereśniowy sad18 lip 2004Czereśniowy sad Piotrusiu Drogi! Czy wiesz, co oznacza tajemnicze madziarskie słowo cseresznye? Wystarczy odczytać je zgodnie z regułami węgierskiej wymowy, by i Polak je zrozumiał. Czeresnje - w tym nie ma już żadnej zagadki. Wyjątkowo wcześnie...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Wdzięczna smaczliwka4 lip 2004Drogi Przyjacielu! Trzymam oto w dłoni krągłą zieloną smaczliwkę wdzięczną. Pod mocną skórką kryje się cudowny miąższ o maślanej konsystencji i łagodnym smaku z wyraźną nutą orzechów laskowych. Owoc ten bardziej jest znany jako awokado, choć ja...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Chochlą nakładane27 cze 2004Drogi Przyjacielu! Ty sobie jeździsz po świecie, a my tu w Krakowie na Kazimierzu zupę zajadamy, bo to już trzeci Festiwal Zupy! Tłumy ludzi, koncerty, teatralne happeningi, tasiemcowe kolejki do większych i mniejszych garów z rozmaitymi zupami,...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Zielone ucztowanie13 cze 2004Wróciłem właśnie z Norymbergi. Reprezentowaliśmy tam podczas dorocznego święta, zwanego Blaue Nacht, miasto Kraków i uczyniliśmy to godnie, bowiem Jorgos Skolias i Bronek Duży dali fenomenalny koncert na głos i puzon, a i mnie udało się zrobić...
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Sensacyjne orzechy23 maj 2004, 1:00Piotrusiu! Gdybyś miał teraz zdjęcia z amerykańskiego satelity szpiegowskiego lustrującego okolicę, w której właśnie przebywam, zobaczyłbyś wiele interesujących rzeczy, ale daję głowę, że najbardziej zainteresowałaby Cię buteleczka, którą w dłoni...
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Zielono nam9 maj 2004, 1:00Drogi Przyjacielu! Ależ nam się namnożyło tych sałat przeróżnych. Gdzie nie spojrzysz, tam jakaś nowa, wcześniej nieznana, i to wcale niekoniecznie zielona i o sercowatych liściach. Rozmaitość smaków i konsystencji. Z...