Chiny planują przeznaczyć 586 miliardów dolarów na ratowanie swojej gospodarki. Kraj boryka się z rosnącymi niepokojami społecznymi z powodu zamykania fabryk i rosnącego bezrobocia, donosi „Washington Post”.
Ekonomiści porównują prawie sześćsetmiliardowy plan do Nowego Ładu Roosevelta. Rząd chiński utrzymuje, że pakiet pomocowy załagodzi restrykcje kredytowe, poszerzy ofertę opieki socjalnej i zainicjuje program wydatków na infrastrukturę, w tym na nowe linie kolejowe, drogi i lotniska.
Dziennik zaznacza, że oświadczenie pokazuje wyraźną zmianę podejścia chińskich władz. Przez ostatnie miesiące zapewniały one, że kraj nie został dotknięty globalnym kryzysem gospodarczym. Chiny trzymały się na uboczu, podczas gdy inne państwa wprowadzały kosztowne plany wychodzenia z tarapatów finansowych.
Fundusze mają zostać wykorzystane do 2010 roku i stanowią mniej więcej 15 procent rocznego PKB Chin. Dziennik przypomina, że w ubiegłym roku wkład Chin w globalny wzrost stanowił 27 procent, to więcej niż w przypadku jakikolwiek innego kraju.
Pierwsze wyraźne sygnały świadczące o kłopotach chińskiej gospodarki nadeszły miesiąc temu, kiedy chiński urząd statystyczny podał, że wzrost gospodarczy spadł do 9 procent w trzecim kwartale – to najniższy poziom od 5 lat.
Zdaniem ekonomistów stymulowanie chińskiej gospodarki może mieć pozytywny, choć skromny, wpływ na globalną ekonomię, łagodząc recesję w Stanach Zjednoczonych i tendencje spadkowe na całym świecie. Podkreślają jednak, że to co jest tu najważniejsze to to, że Chiny nie będą kolejnym obciążeniem dla światowej ekonomii.
im
Dziennik zaznacza, że oświadczenie pokazuje wyraźną zmianę podejścia chińskich władz. Przez ostatnie miesiące zapewniały one, że kraj nie został dotknięty globalnym kryzysem gospodarczym. Chiny trzymały się na uboczu, podczas gdy inne państwa wprowadzały kosztowne plany wychodzenia z tarapatów finansowych.
Fundusze mają zostać wykorzystane do 2010 roku i stanowią mniej więcej 15 procent rocznego PKB Chin. Dziennik przypomina, że w ubiegłym roku wkład Chin w globalny wzrost stanowił 27 procent, to więcej niż w przypadku jakikolwiek innego kraju.
Pierwsze wyraźne sygnały świadczące o kłopotach chińskiej gospodarki nadeszły miesiąc temu, kiedy chiński urząd statystyczny podał, że wzrost gospodarczy spadł do 9 procent w trzecim kwartale – to najniższy poziom od 5 lat.
Zdaniem ekonomistów stymulowanie chińskiej gospodarki może mieć pozytywny, choć skromny, wpływ na globalną ekonomię, łagodząc recesję w Stanach Zjednoczonych i tendencje spadkowe na całym świecie. Podkreślają jednak, że to co jest tu najważniejsze to to, że Chiny nie będą kolejnym obciążeniem dla światowej ekonomii.
im