Rozpowszechniona opinia, jakoby powodem emigracji był niski poziom kształcenia w szkołach wyższych w Polsce, jest fałszywa - twierdzi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" o. dr Krzysztof Bieliński, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
- Kwalifikacje zawodowe dają pracodawcy, a zasadniczym celem uniwersytetu ma być umożliwienie zdobycia ogólnego wykształcenia. Zatem za emigrację odpowiadają nie uniwersytety czy szkoły wyższe, ale rząd, który unika odpowiedzialności - mówi ojciec rektor WSKSiM.
O. dr Krzysztof Bieliński za niepokojące zjawisko uważa fakt, że aż jedną trzecią światowej migracji stanowi młodzież. Zdaniem rozmówcy gazety, głównym powodem wzrastającej u nas emigracji młodzieży jest neoliberalna polityka obecnej władzy, która sprawia, że państwo zwalnia się z odpowiedzialności za stan gospodarki i warunki bytu swych obywateli. - Obowiązkiem rządu jest tworzenie miejsc pracy i zapewnienie młodym ludziom godnych warunków do założenia rodziny - akcentuje o. dr Krzysztof Bieliński.