Prokuratura na warszawskiej Pradze postawiła byłemu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi zarzuty posiadania narkotyku i nakłaniania innych osób do jego zażycia - informuje "Gazeta Wyborcza". - Zarzuty są identyczne jak we wniosku o uchylenie immunitetu - powiedział gazecie mec. Czesław Jaworski, jeden z obrońców byłego senatora, scenarzysty i prawnika. Adwokat odmówił podania dalszych szczegółów.
Piesiewicz dwukrotnie padł ofiarą szantażu. Przestępcy grozili mu upublicznieniem filmu nagranego w jego domu w 2008 r. Nagranie zostało starannie wyreżyserowane, a senator znajdował się pod wpływem substancji odurzających. Piesiewicz zapłacił szantażystom kilkaset tysięcy złotych.
Przestępcy zostali ujęci. W sierpniu sąd skazał Joannę D., Halinę S. i Zbigniewa S. na półtora roku więzienia bez zawieszenia. Wyrok nie jest prawomocny.