Dziesiątki tysięcy młodych wracają do liceów i techników, że by poprawić już zdaną maturę. Chcą zwiększyć szanse na pracę – odnotowuje "Gazeta Wyborcza".
W całym kraju liczba chętnych do poprawienia już zdanej matury z roku na rok rośnie. Powód? Wyniki matury to jedyne kryterium przyjęć na studia. Jeśli ktoś zdał egzamin kiepsko, a chce zdawać na wymarzony kierunek, właściwie nie ma innego wyjścia niż powtórzyć egzamin dojrzałości.
Od 2003 r. poprawiać maturę można do skutku, więc niektórzy robią to już czwarty, piąty raz. Nic na tym nie tracą, bo w czasie powtórzonego egzaminu wynik można jedynie podwyższyć.