Senacka komisja przyjęła ustawę o SN, mimo opinii Biura Legislacyjnego o jej niekonstytucyjności

Senacka komisja przyjęła ustawę o SN, mimo opinii Biura Legislacyjnego o jej niekonstytucyjności

Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w Senacie
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w Senacie / Źródło: Twitter
W wydanej przez Biuro Legislacyjne Senatu opinii na temat ustawy o Sądzie Najwyższym w wielu miejscach pojawiają się wzmianki o niekonstytucyjności konkretnych zapisów. Mimo to senatorowie głosami PiS zatwierdzili w komisji projekt ustawy.

Ocena prawna Biura Legislacyjnego Senatu, choć napisana wyważonym językiem i w ostrożnym tonie, nie pozostawia wątpliwości. Przyjęta przez Sejm i procedowana przez Senat ustawa o Sądzie Najwyższym w kilku punktach nie jest zgodna z konstytucją. Jak piszą prawnicy BLS, „do niewątpliwie najtrudniejszych, z punktu widzenia oceny prawnej, należą kwestie związane z wprowadzanymi do ustawy przepisami przejściowymi zawartymi w art. 87–89. Przewidują one przeniesienie wszystkich sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku i kreują nowe, nieznane Konstytucji uprawnienia Ministra Sprawiedliwości w zakresie wskazywania Krajowej Radzie Sądownictwa sędziów SN, którzy pozostaną w stanie czynnym i którzy będą wykonywać nadal obowiązki orzecznicze w Sądzie Najwyższym” – czytamy w opinii.

Biuro zwraca też uwagę na nowe kompetencje ministra sprawiedliwości. „Na pojęcie niezawisłości sędziowskiej, o której mowa w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP składa się bezstronność (obiektywizm), uniezależnienie od czynników społecznych (polityki, środków masowego przekazu), a także niezależność od instytucji pozasądowych czy partii politycznych. Należy wyrazić obawę, że Minister Sprawiedliwości w przepisach tych uzyskuje prawo ingerowania w przebieg toczącego się niezgodnie z jego zamysłem sądowego postępowania dyscyplinarnego, co nie pozwala ich uznać za zgodne z art. 10, art. 173 oraz art. 178 ust. 1 Konstytucji RP” – czytamy.

„Takie ukształtowanie pozycji organu władzy wykonawczej, wskazującego Krajowej Radzie Sądownictwa wybranych przez siebie sędziów jako odpowiednich i uprawnionych do orzekania, w sposób uznaniowy i bez wyraźnych ustawowych wskazówek wydają się naruszać art. 10 ust. 1 Konstytucji, art. 173 oraz art. 180 Konstytucji” – stwierdza się w opinii. Mimo to senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i petycji przyjęła bez poprawek ustawę o Sądzie Najwyższym. W piątek 21 lipca zajmuje się nią Senat.

Nocna komisja

Obrady Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zakończyły się w Senacie w piątek po godz. 1.30 w nocy. Za przyjęciem ustawy o Sądzie Najwyższym bez poprawek opowiedziało się sześciu senatorów, dwóch zagłosowało przeciw, żaden się nie wstrzymał. Senatorowie Platformy Obywatelskiej wnioskowali o odrzucenie całej ustawy, został on odrzucony, natomiast senatorowie zapowiedzieli, że podczas głosowania w Senacie ponownie o to zawnioskują. Izba wyższa parlamentu wznowiła prace w piątek o godz. 9:00. Ponieważ senacka komisja zdążyła zakończyć prace, jeszcze w piątek dojdzie do głosowania nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym.

Czytaj także

 2
  •  
    poczytajcie jak zyje i pracuje sadurska i gdzie mieszka
    toz to szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    •  
      Niezawislosc i bezstronnosc sedziowska??? Niezaleznosc od polityki, Sejmu czy TK? Czyli nowej Konstytucji tez moga sedziowie "nie chciec"??
      Czyli zmiany ustrojowe po 89 r. byly nielegalne?? To nie SN je postanowil!!
      Jak dlugo jakis blok w Sejmie nie osiagnie 60 lub 67 % to rzadza "sedziowie"??? Wygrane wybory sie nie licza?? "Sedziowie" to cienie przeszlosci, bylych juz politykow zaufane chlopy. We Wloszech np. przez rok nie chcieli dopuscic do wybrania nowych sedziow bo im sie zmiany polityczne nie podobaly. W USA tez rok czekano na sedziego.
      "Sedziowie" to sa od spraw karnych i cywilnych, a nie od oceniania rzadu. Wtracac sie moze tylko TK (to nie sad ale Trybunal), ale i tu sposob pracy reguluje ustawa. Kiedys Sejm mogl odrzucac decyzje TK.
      Male zmiany zachodzace na Zachodzie nie mozna porownywac do polskich zmian ustrojowych.
      Zreszta te uprawnienia ministra juz oslabiono, prezydent i 60% poslow bedzie decydowac. A ze stare "ciagi" sedziow dintojry mialo za soba (ciagnely sie za nimi) od 70 lat rekomandacje stalinowcow, to nie przeszkadzalo przeciwnikom dobrej zmiany!! Patrzac do tylu na rekomendacje rekomendacji dochodzi sie do Stalina, co nie byl sedzia.

      Czytaj także