Pierwsze kazanie nowego proboszcza. Zastąpił księdza podejrzanego o zabójstwo

Pierwsze kazanie nowego proboszcza. Zastąpił księdza podejrzanego o zabójstwo

Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Cavan-Images
Parafia w Przypkach straciła swojego proboszcza z powodu aresztowania. Ksiądz Mirosław W. został zatrzymany w związku z zabójstwem z 24 lipca. Do Przypek trafił nowy duchowny, który musi poradzić sobie z sytuacją. W swoim pierwszym kazaniu nawiązał do zbrodni.

W Przypkach proboszczem do niedawna Mirosław W. Duchownego aresztowano w związku z głośnym zabójstwem z 24 lipca, którego ofiarą padł Anatol Cz. Przejeżdżający drogą świadek znalazł podpalonego, rannego mężczyznę oraz zauważył odjeżdżające auto. Śledczy zidentyfikowali podejrzanego – okazał się nim proboszcz Mirosław W. Ksiądz zeznał, że pokłócił się z poszkodowanym o sprawy majątkowe, uderzył go siekierą, a następnie podpalił.

Proboszcz Mirosław W. w areszcie. Zabójstwo Anatola Cz.

Do parafii w Przypkach skierowano nowego księdza, który ma przejąć obowiązki aresztowanego Mirosława W. – ks. Pawła Tadeusza Sokołowskiego.

Duchowny w pierwszym kazaniu nawiązał do ostatnich wydarzeń, które wstrząsnęły całą parafią i Polską.

– Te okoliczności, które nastąpiły, sprawiły, że w całej Polsce wszyscy się dowiedzieli, że tutaj mam pełnić funkcję administratora proboszcza. Wiele informacji zostało podanych poprzez media. W każdym razie to jest moje pierwsze takie zadanie. Do tej pory byłem wikariuszem na czterech parafiach. Najdłużej byłem w Warszawie, od 5 lat byłem już w Piastowie i z Piastowa przychodzę tutaj do was w zupełnie innej roli. Będę się starał wypełniać te wszystkie obowiązki, jak najlepiej będę umieć. Natomiast proszę też rzeczywiście o modlitwę, żebym podołał temu zadaniu, które spadło na mnie tak nagle i zupełnie mnie zaskoczyło – powiedział ks. Sokołowski, cytowany przez „Fakt”.

Nowy ksiądz w Przypkach. Ważne kazanie

W dalszej części kazania ks. Paweł odniósł się do zbrodni, jakie miał się dopuścić jego poprzednik

– Na pewno jesteśmy poranieni tym wszystkim, jesteśmy zawstydzeni i stajemy dzisiaj tutaj, w kościele, przed Bogiem z naszym bólem, z naszymi pytaniami, z naszym niepokojem. I pragniemy szukać tutaj pokoju serca. Pragniemy szukać także nowego światła, nowego początku – powiedział do wiernych.

– Przychodzę tutaj z sercem otwartym. Chcę po prostu być waszym bratem i ojcem duchowym. Chcę iść z wami drogą wiary, oczyszczenia oraz odnowy – dodał administrator parafii w Przypkach, a wkrótce jej proboszcz.

– Chcę być z wami tutaj, w tej parafii. Chcę być obecny pośród was. Chcę być po prostu dla was i jestem otwarty na wszelkie dobro, na wszelkie też sugestie, które, które macie tutaj do tej parafii, żeby współpracowało się nam jak najlepiej. Spróbujemy razem budować na nowo naszą wspólnotę. Z pokorą, powoli. Na pewno na fundamencie Jezusa Chrystusa. Bo nie człowiek, nie proboszcz tworzy parafię, ale właśnie buduje się ją wokół Jezusa Chrystusa, który jest naszym Panem. I dlatego dzisiaj proszę szczególnie o modlitwę za mnie. A ja z kolei obiecuję to, że również i za Was każdego dnia będę się modlił, bo jesteśmy nową rodziną, rodziną w Jezusie Chrystusie – zakończył swoje kazanie.

Czytaj też:
30-latka porządkowała nagrobki na cmentarzu. Grozi jej 5 lat więzienia
Czytaj też:
Emerytury księży i zakonnic. To wielu osobom otworzy oczy

Źródło: WPROST.pl / "Fakt"