Była zakonnica oskarżyła biskupa. Rzecznik archidiecezji krakowskiej reaguje

Była zakonnica oskarżyła biskupa. Rzecznik archidiecezji krakowskiej reaguje

Zakonnica
Zakonnica Źródło: Pixabay / Ane_Hinds
Była zakonnica publicznie oskarżyła zmarłego biskupa Jana Szkodonia o molestowanie. W odpowiedzi metropolita krakowski Grzegorz Ryś wydał oświadczenie i zapowiedział gotowość do spotkania z kobietą.

Zofia Schacht-Petersen oraz dwie inne kobiety oskarżyły biskupa Jana Szkodonia o molestowanie. Była zakonnica o swoich przejściach doświadczeniach opowiedziała na łamach „Gazety Wyborczej”. Miało dojść do nich w 1991 roku w prywatnym mieszkaniu duchownego, kiedy zwróciła się do niego po radę w sprawie dalszej drogi zakonnej.

Była zakonnica oskarżyła biskupa o molestowanie

Jak opowiadała kobieta, biskup posadził ją sobie na kolanach. – Siedziałam tyłem odwrócona do niego, on mnie przytulał, przez ubranie jeździ dłońmi po moim ciele, a zwłaszcza dotykał moich piersi – opisywała była już zakonnica. – Chciałabym się spotkać z kardynałem Rysiem i nim potrząsnąć, powiedzieć, że to my, świeccy, jesteśmy Kościołem, a oni są naszymi sługami – mówiła dziennikarzom.

– Powiedziałabym mu, że jeśli nie jest w stanie przeprosić za Szkodonia, to niech ustąpi z urzędu, zrobi miejsce komuś, komu przez usta przejdzie słowo „przepraszam”. To słowo jest ważne dla naszego zdrowienia. Dla mnie, Moniki, Agnieszki i Bóg jeden wie, kogo jeszcze – podkreślała pokrzywdzona kobieta.

Archidiecezja krakowska odpowiada na słowa zakonnicy

W reakcji na te słowa, archidiecezja krakowska wydała oświadczenie. „Ze smutkiem zapoznałem się z historią pani Zofii Schacht-Petersen, którą opowiedziała dziś poprzez media. Delegat metropolity krakowskiego nawiązał już z nią bezpośredni kontakt, aby umówić się na rozmowę, a także przekazał wiadomość o gotowości kard. Grzegorza Rysia do osobistego spotkania” – pisał rzecznik archidiecezji krakowskiej ks. Piotr Studnicki.

„Także pani Agnieszka (imię używane w publikacji medialnej), której historia została upubliczniona wcześniej, otrzymała informację o gotowości delegata do jej wysłuchania” – dodawał autor komunikatu. Dodawał, że z tą kobietą kardynał Ryś spotkał się prywatnie w listopadzie ubiegłego roku, jeszcze jako metropolita łódzki.

Ks. Studnicki zaznaczał jednak, że nie można prowadzić postępowania karnego czy wyjaśniającego w sprawie osoby zmarłej. „Zarzuty wobec bp. Jana Szkodonia ujawnione po jego śmierci potwierdzają potrzebę powołania komisji historycznej niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego” – stwierdzał.

Zaznaczał, że jeżeli nie uda się powołać takiej komisji na poziomie ogólnopolskim na posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski w marcu, to powstanie ona na poziomie diecezjalnym. „Taka komisja będzie mogła zbadać tego rodzaju sprawy, a jednocześnie stworzyć przestrzeń wysłuchania i zapewnić potrzebne wsparcie osobom zgłaszającym krzywdę – szczególnie w sytuacjach, w których nie ma możliwości przeprowadzenia dochodzenia wobec oskarżonego” – podkreślono w oświadczeniu.

Ksiądz podziękował za odwagę osobom, które zgłaszają podobne przypadki nadużyć w Kościele, dzięki czemu możliwe jest „reagowanie na zło”. Zaapelował też inne skrzywdzone osoby, by nie bały się z delegatami metropolity krakowskiego ds. ochrony małoletnich i bezbronnych: s. Anną Szubrycht lub ks. Marcinem Cholewą.

Czytaj też:
Notes księdza zmienił wszystko. Duchownemu grozi 30 lat więzienia
Czytaj też:
Dramat ofiar, przemoc i milczenie Kościoła. Tak wyglądają egzorcyzmy w Polsce

Źródło: Gazeta Wyborcza