Atak na ambasadę Izraela. Nożownik krzyczał: "Allahu Akbar"

Atak na ambasadę Izraela. Nożownik krzyczał: "Allahu Akbar"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Terrorysta z nożem - zdjęcie ilustracyjne
Terrorysta z nożem - zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / vchalup
W stolicy Turcji miał miejsce atak na pracowników izraelskiej ambasady. Zamachowiec, który wykrzykiwał hasło "Allah jest Wielki", został postrzelony i aresztowany - informuje The Independent.

21 września w środę doszło do ataku na ambasadę Izraela w Turcji. Mężczyzna z nożem w ręku rzucił się na pracowników placówki dyplomatycznej. Krzyczał przy tym "Allahu Akbar". Został postrzelony w nogę, po czym z miejsca zdarzenia zabrano go do aresztu.  

Rzecznik ambasady Izraela potwierdził, że atak miał miejsce. Ogłosił również, iż napastnikowi nie udało się dostać do budynków ambasady. Tureckie władze wydały komunikat, w którym zapewniają, że żadnemu z pracowników placówki dyplomatycznej nic się nie stało. – Doszło do próby ataku przed ambasadą, ale wszyscy są bezpieczni, a napastnik został zatrzymany na zewnątrz – usłyszał "Independent".

Na miejscu pojawił się już specjalny zespół, który poszukuje w okolicy ewentualnych ładunków wybuchowych pozostawionych przez zamachowca. Turecka policja wszczęła dochodzenie mające wyjaśnić, czy mężczyzna był powiązany z organizacjami terrorystycznymi. Do ataku doszło po wspólnym wezwaniu Państwa Islamskiego i Al-Kaidy do samotnych ataków w krajach postrzeganych jako wrogie.

Tureckie media podają, że zatrzymany mężczyzna to 38-letni pracownik budowlany z prowincji Karaman. Donoszą także, że to osoba chora psychicznie.

Źródło: The Independent