Sekretarz stanu USA: Relacje z Rosją na historycznie najniższym poziomie

Sekretarz stanu USA: Relacje z Rosją na historycznie najniższym poziomie

Od lewej: Prezydent Rosji Władimir Putin, rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow, szef rosyjskiego MSZ Sergiej Ławrow i doradca Putina Jurij Uszakow
Od lewej: Prezydent Rosji Władimir Putin, rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow, szef rosyjskiego MSZ Sergiej Ławrow i doradca Putina Jurij Uszakow / Źródło: kremlin.ru
Sekretarz stanu USA Rex Tillerson oznajmił we wtorek, że relacje Stanów Zjednoczonych z Rosją są na „historycznie najniższym poziomie”.

Rex Tillerson spotkał się we wtorek z Komisją Spraw Zagranicznych Senatu USA, a jednym z omawianych tematów były sankcje nałożone na Rosję. W najbliższych tygodniach zapadną decyzje w ich sprawie, przy czym Tillerson zastrzegł, że prezydent Donald Trump nie chce zrobić niczego, co mogłoby „jeszcze bardziej podgrzać” relację z Rosją. Jednocześnie Tillerson wskazał, że na razie nie chce zaprzepaścić możliwości na utrzymanie „jakichkolwiek kanałów komunikacji” z Moskwą, a mogłoby do tego dojść po ostrym stanowisku Stanów.

– Pracujemy na kilku obszarach, które wciąż pozostają otwarte, nie chcemy ich zamykać wprowadzając coś nowego. Chcemy przywrócić, czy też odbudować, coś w rodzaju roboczych relacji z Rosją, to byłoby korzystne dla Stanów Zjednoczonych – powiedział Tillerson. –  – dodał.

Jako płaszczyzny, na których Stany i Federacja Rosyjska mogą współpracować, Tillerson podał kwestię wspólnej operacji w Syrii, a także walki z terroryzmem na Bliskim Wschodzie.

Czytaj także:
Tillerson: Prezydent Trump prosił mnie o odbudowę stosunków z Rosją

Czytaj także

 2
  • Brawo USA .
    • "Jako płaszczyzny, na których Stany i Federacja Rosyjska mogą współpracować, Tillerson podał kwestię wspólnej operacji w Syrii, a także walki z terroryzmem na Bliskim Wschodzie." - dokładnie taki był cel Putina kiedy podejmował decyzję o wysłaniu rosyjskiego Legionu Kondor do Syrii - stworzyć "wspólną płaszczyznę porozumienia", która przebije okupację Krymu, zestrzelenie MH-17 i napaść na Ukrainę. Dodatkowo Rosja zaczyna pakować się ostatnio też w Afganistan, aby pokazać że bez niej stabilizacja Azji Centralnej jest niemożliwa. Jeżeli ekipa Trumpa da się złapać na taki lep to wątpię by czekała go druga kadencja.

      Ale jest coś ciekawszego - wczoraj miały miejsce manifestacje w aż 147 rosyjskich miastach, podczas których aresztowano 2 tysiące osób. W Moskwie na twerskiej 15-tys tłum skandował "Rosja bez Putina" i "Putin to złodziej". Dla porównania 26 marca protesty miały miejsce "tylko" w 80 miastach i aresztowano "zaledwie" około 900 osób. To wszystko dowodzi że w Rosji zaczyna narastać bardzo poważne napięcie społeczne. Putin w takich sytuacjach napadał na sąsiednie kraje, aby czasowo zmobilizować społeczeństwo. Co szykuje teraz? Uwali towarzysza Miedwiediewa, rozwali Nawalnego, czy może napadnie na ościenne państwo tak jak ostatnio kiedy tracił popularność? Mołdawia? Kazachstan? Wasze typy?

      Jedno jest pewne - przed wyborami prezydenckimi w Rosji w 2018 będziemy świadkami prawdziwych Igrzysk.