Walka o życie Alfiego Evansa. Prezydent Duda zabrał głos

Walka o życie Alfiego Evansa. Prezydent Duda zabrał głos

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
„Alfie Evans musi zostać ocalony!” – napisał w środę na Twitterze prezydent Andrzej Duda. Polityk wyraził opinię, że w tej sprawie potrzebna jest odrobina dobrej woli osób decyzyjnych. Chłopiec nadal żyje, choć w poniedziałek został odłączony od aparatury. Jego rodzice walczą o transport do włoskiej kliniki i odwołują się od kolejnych odmownych decyzji sądów.

„Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne ciałko dowiodło ponownie, że cud życia może być silniejszy niż śmierć. Możliwe, że wszystko, czego teraz potrzeba, to odrobina dobrej woli ze strony osób decyzyjnych. Alfie, modlimy się za Ciebie i Twoje zdrowie” – napisał na Twitterze po angielsku prezydent Andrzej Duda.

Sprawa Alfiego Evansa od kilku dni nie schodzi z nagłówków portali na całym świecie. Wszystko za sprawą decyzji brytyjskich sądów, które wbrew woli rodziców poleciły odłączenie chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Zdaniem biegłych chorujący od urodzenia na niezdiagnozowaną chorobę neurologiczną 2-latek cierpi i nie ma szans na poprawę jego stanu zdrowia.

Sędzia Anthony Hayden z Królewskiego Trybunału Sprawiedliwości podkreślił, że dziecko zostało poddane szczegółowym badaniom, które wykazały, że jego mózg został zniszczony przez choroby mitochondrialne, a więc szansa na uratowanie jego życia nie istnieje. Dodatkowo, zadaniem specjalistów i biegłych, którzy w lutym wydawali opinię na temat stanu chłopca, jego zdrowie cały czas się pogarsza, a w wyniku choroby doszło do „katastrofalnych” zmian w mózgu. Rodzice chłopca nie zgadzali się z decyzją sądu i walczyli o życie chłopca, interweniując m.in. u papieża Franciszka i przed Sądem Najwyższym.

Walka o leczenie we Włoszech

W poniedziałek władze Włoch przyznały chłopcu obywatelstwo, co ułatwia drogę do jego leczenia w watykańskiej kilinice Dzieciątka Jezus. W sprawę włączył się sam Ojciec Święty, który apelował za pośrednictwem Twittera, o umożliwienie rodzicom „poszukania nowych form leczenia”. Mimo tego prośby rodziców o zgodę na dalsze leczenie odrzucają kolejne sądy. We wtorek sąd rodzinny w Manchesterze nie wyraził jednak zgody na podróż chłopca. – To ostatni rozdział w życiu tego niezwykłego chłopca – powiedział Sędzia Anthony Hayden.

Sędzia powoływał się na słowa lekarza ze szpitala Alder Hey, który powiedział, że transport chłopca do Włoch byłby możliwy dopiero w ciągu 3-5 dni ze względu na jego stan zdrowia. Lekarz podkreślił, że pracownicy szpitala chcą dla rodziny Alfiego wszystkiego, co najlepsze. Specjalista miał również przekazać, że rodzina była wcześniej informowana, że dziecko po odłączeniu od aparatury będzie mogło oddychać jeszcze przez kilka dni.

Kontynuacja leczenia paliatywnego

Wieczorem oświadczenie wydała administracja szpitala dziecięcego w Liverpoolu, w którym znajduje się chłopiec. Władze placówki pokreśliły, że zdaniem sądu „w najlepszym interesie Alfiego” jest kontynuacja planu paliatywnego leczenia. „Naszym głównym priorytetem pozostaje zapewnienie, że Alfie otrzymuje opiekę, na którą zasługuje, aby zapewnić zachowanie jego komfortu, godności i prywatności. To zakłada bliską pracę z Kate i Tomem (rodzicami dziecka – red.), którzy spędzają z nim ten cenny czas” – podkreślono w oświadczeniu.

Czytaj także:
Rodzice Alfiego Evansa nadal walczą o przewiezienie go do Włoch. Mimo kolejnej odmowy sądu

Czytaj także

 3
  • pan andrzej przemawia slowami romaszewskiej i  swoich doradcow....pan andrzej nie  ma  swojego zdania ....
    •  
      Daj pan już spokój panie Duda, daj pan spokój.
      • Amen.
        Forza Alfie!

        Czytaj także