Uchodźcy z Afganistanu. Polska może być pierwszą linią frontu

Uchodźcy z Afganistanu

Kabul. Afgańczycy próbujący uciec przed talibami
Kabul. Afgańczycy próbujący uciec przed talibami / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Przeskakują betonowe mury, łapią się skrzydeł samolotów, ruszają na tysiąckilometrowe wędrówki. Dramatyczne wydarzenia, które dzieją się w Afganistanie, mogą być tylko przedsmakiem tego, co się stanie, gdy talibowie umocnią władzę w Kabulu. – Nawet kilkaset tysięcy Afgańczyków może skierować się do Europy. Także do Polski – ostrzega w rozmowie z „Wprost” dr Mariusz Marszewski.

45 osób, 3 tysiące, a może setki tysięcy? Prognozowanie, ilu uchodźców z Afganistanu trafi do Polski (a w szerszej skali – do Europy) jest jak przewidywanie pogody. Dokładnie nikt nie jest w stanie tego oszacować. Można jednak określić nadchodzące zjawiska.

– Fala afgańskich uchodźców, których talibowie nie będą powstrzymywać, trafi do Europy. Możliwe, że przez Rosję i Białoruś do Polski – ostrzega na Twitterze Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

– Fala uchodźców z Afganistanu do Europy jest bardzo prawdopodobna – przyznaje w wywiadzie Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych.

– Każdego tygodnia z Afganistanu ucieka od 20 do 30 tys. ludzi – mówi Caroline Van Buren, przedstawicielka UNHCR (Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców) na Afganistan.

Z tym, że te ostatnie liczby pochodzą sprzed kilku tygodni, sprzed szokującego upadku Kabulu i przejęcia przez talibów pełni władzy w Afganistanie. A więc są to liczby, zapewne, już tak samo zaniżone jak podane tuż przed „blitzkriegiem” talibów szacunki UNHCR, że w tym roku w Afganistanie ze swoich domów musiało uciekać przed wojną 400 tysięcy ludzi.

– Jeśli sytuacja się nie zmieni, Afganistan osiągnie najwyższą w historii liczbę ofiar cywilnych w ciągu jednego roku od początku historii ONZ – mówiła 13 sierpnia Shabia Mantoo, rzeczniczka UNHCR.

W ciągu zaledwie kilku dni sytuacja drastycznie się jednak zmieniła – na gorsze. – Afganistan to jedno z najbiedniejszych państw na świecie, 18 z jego 38 mln mieszkańców wymaga pomocy humanitarnej. Wiele z tych osób w ciągu swojego życia musiała uciekać przed wojną kilkukrotnie. W najtrudniejszej sytuacji są kobiety, dzieci i osoby starsze, najbardziej zagrożone w takich sytuacjach – mówi „Wprost” Rafał Grzelewski z Polskiej Akcji Humanitarnej.

Artykuł został opublikowany w 33/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 5

Czytaj także