Wojna na Ukrainie. Wywiad ostrzega: Dwa scenariusze prowokacji Rosjan w Czarnobylu

Wojna na Ukrainie. Wywiad ostrzega: Dwa scenariusze prowokacji Rosjan w Czarnobylu

Elektrownia jądrowa w Czarnobylu, zdjęcie ilustracyjne
Elektrownia jądrowa w Czarnobylu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Milan Sommer
Ukraiński wywiad mówi o dwóch możliwościach szantażu nuklearnego ze strony Rosji. W rękach okupantów znajduje się obecnie Zaporoska Elektrownia Jądrowa – największy tego typu obiekt w Europie. Rosjanie kontrolują też teren Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, gdzie znajduje się składowisko odpadów radioaktywnych. To tam właśnie może dojść do prowokacji.

O planach Rosji mówił w wywiadzie dla agencji Ukrinform szef wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy Kyryło Budanow. – Mamy informacje o opracowywaniu dwóch opcji. To, którą z nich wybiorą, zależy wyłącznie od nich (Rosjan – red.) – wskazał. Pierwsza z tych możliwości, to spalenie lasów radioaktywnych w pobliży Czarnobyla. – Chmura radioaktywna natychmiast się podniesie i będzie podążać w kierunku, w którym wieje wiatr – wyjaśniał Budanow.

Drugą możliwością, którą mają rozpatrywać Rosjanie, jest użycie artylerii i ostrzelanie składowiska materiałów jądrowych. – Rezultat będzie taki sam. Tak w pierwszym, jak i w drugim wypadku, celem rosyjskiego dowództwa jest oskarżenie Ukrainy i jej formacji „nazistowskich” i „neofaszystowskich”, których tu tak naprawdę nie ma – powiedział Budanow.

Zaznaczył, że Rosjanie już wcześniej stosowali metodę szantażu jądrowego. Jako przykład wskazał atak czołgami na elektrownię w Zaporożu oraz Charkowski Instytut Fizyki i Technologii. Zdaniem przedstawiciela ukraińskiego wywiadu, Rosjanie chcą w ten sposób ukryć niepowodzenia swojej ofensywy.

Dwie elektrownie jądrowe i zona w rękach Rosjan

Rosjanie od początku wojny wzięli na cel strategiczne obiekty jądrowe w Ukrainie. Już 24 lutego wkroczyli z terenu Białorusi i zajęli Czarnobylską Elektrownię Jądrową. Jej pracownicy są przetrzymywani jako zakładnicy. 9 marca pojawiła się informacja o odcięciu elektrowni od prądu, a co za tym idzie, chłodzenia składowiska wypalonego paliwa jądrowego.

W sobotę 12 marca zasilanie zostało częściowo przywrócone. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej uspokajała wcześniej, że wystarczającym chłodziwem jest woda ze zbiorników w elektrowni, więc obiekt może funkcjonować nawet bez zasilania przez pewien czas.

Od 4 marca w ręce Rosjan po szturmie z użyciem czołgów dostała się Zaporoska Elektrownia Jądrowa – największa w Europie. Jej operator, koncern Enerhoatom, podaje, że rosyjski okupant zamienił elektrownię w Zaporożu w bazę wojskową.

Elektrownie atomowe na Ukrainie

Na Ukrainie znajdują się jeszcze trzy czynne elektrownie: w Równem, Chmielnickim oraz Południowoukraińska. Łącznie z Zaporoską odpowiadają za produkcję połowy energii dla Ukrainy. Doradca kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Ołeksij Arestowicz w niedzielę 6 marca ostrzegał, że jako kolejną Rosjanie wzięli na swój celownik Południowoukraińską Elektrownię Jądrową.

Wojna na Ukrainie a promieniowanie

Sytuację w związku z zajęciem przez Rosjan terenu elektrowni jądrowej w Czarnobylu i składowiska odpadów oraz Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, monitorują odpowiednie służby. Państwowa Agencja Atomistyki w Polsce codziennie publikuje kilka raportów na temat promieniowania. W najnowszym podaje, że sytuacja jest w normie. Nigdy od początku wojny nie stwierdzono zwiększonego promieniowania w Polsce.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Źródło: WPROST.pl / Ukrinform