Wojna na Ukrainie. Zaskakujący ruch Korei Północnej

Wojna na Ukrainie. Zaskakujący ruch Korei Północnej

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un Źródło: Shutterstock / Alexander Khitrov
Korea Północna uznała niepodległość dwóch samozwańczych prorosyjskich republik na wschodzie Ukrainy – poinformował samozwańczy lider Donieckiej Republiki Ludowej Denis Pushilin. Jego słowa cytuje państwowa rosyjska agencja TASS.

Pushilin poinformował o uznaniu przez reżim Kim Dzong Una niepodległości separatystycznych republik w Donbasie w wiadomości na Telegramie. „Międzynarodowy status Donieckiej Republiki Ludowej i jej państwowość umacnia się. To dla nas kolejne dyplomatyczne zwycięstwo” – stwierdził separatysta. W odpowiedzi na ruch Korei Północnej, Ukraina zerwała stosunki dyplomatyczne z Pjongjangiem. Poza Rosją, państwowość tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, uznają jedynie Osetia Południowa, Abchazja i Syria.

Republiki w Donbasie pretekstem do wojny na Ukrainie

Dekret Władimira Putina dotyczący uznania niepodległości republik w Donbasie, podpisany 21 lutego, dał pretekst inwazji Rosji na sąsiedni kraj. Tego samego dnia prezydent Rosji zdecydował o wysłaniu wojsk do republik utworzonych nielegalnie na terenach wschodniej Ukrainy. Równocześnie Moskwa podpisała z przywódcami separatystów traktaty o wzajemnej pomocy i przyjaźni, a 22 lutego oficjalnie nawiązała stosunki dyplomatyczne.

– Ukraina jednoznacznie kwalifikuje ostatnie działania Federacji Rosyjskiej jako naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej naszego państwa – komentował wówczas prezydent Wołodymyr Zełenski.

Trzy dni później, 24 lutego, Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę. W pełnym kłamstw przemówieniu Władimir Putin uzasadniał rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej” koniecznością wypełniania porozumień podpisanych z Doniecką i Ługańską Republiką Ludową. Twierdził, że ich liderzy zwrócili się do Moskwy o pomoc w związku z ciemiężeniem obywateli przez „reżim kijowski”.

Rosja chce tworzyć kolejne republiki?

Wywiady ostrzegają, że Kreml planuje tworzenie na okupowanych terytoriach, m.in. w Chersoniu, kolejnych tworów parapaństwowych na wzór republik z Donbasu. Pojawiają się doniesienia o możliwych „referendach” na okupowanych terenach. Ten sam mechanizm znamy z 2014 roku, kiedy to Rosjanie przejęli Krym.

Czytaj też:
Niepokojące informacje o planie rosyjskiej ofensywy. Będzie kolejna próba w Charkowie?

Źródło: WPROST.pl
 1

Czytaj także