Pieskow ostro odpowiada na słowa przypisywane Bidenowi. „Prostackie”

Pieskow ostro odpowiada na słowa przypisywane Bidenowi. „Prostackie”

Dmitrij Pieskow
Dmitrij PieskowŹródło:Shutterstock / ID1974
– Takie prostackie wypowiedzi z ust przywódcy USA nie są w stanie w żaden sposób zranić głowy innego kraju, a tym bardziej prezydenta Władimira Putina – powiedział Dmitrij Pieskow. Rzecznik Kremla odniósł się w ten sposób do słów, które miał wypowiedzieć Joe Biden.

– Obraźliwe, wulgarne uwagi prezydenta USA Joe Bidena na temat prezydenta Rosji Władimira Putina przynoszą wstyd samym Stanom Zjednoczonym – powiedział rzecznik Kremla, cytowany przez TASS. Dmitrij Pieskow odniósł się w ten sposób do słów, które miały paść – jak wynika z relacji zagranicznych dziennikarzy – podczas wizyty Joe Bidena w San Francisco. – Mamy szalonego suk***yna, tego faceta, Putina, innych, i zawsze musimy się martwić konfliktem nuklearnym. Ale egzystencjalnym zagrożeniem dla ludzkości jest klimat – miał powiedzieć prezydent Stanów Zjednoczonych.

Błyskawiczna reakcja rzecznika Kremla. Poszło o słowa przypisywane Joe Bidenowi

– Takie prostackie wypowiedzi z ust przywódcy USA nie są w stanie w żaden sposób zranić głowy innego kraju, a tym bardziej prezydenta Władimira Putina. Ale to wielki wstyd dla samych Stanów Zjednoczonych – powtórzył Dmitrij Pieskow. Rzecznik Kremla uznał za oczywiste, że „Biden demonstruje hollywoodzkie i kowbojskie zachowanie, aby zaspokoić krajowe interesy polityczne”. Nie sprecyzował, co konkretnie ma na myśli.

Już za dwa dni minie druga rocznica rozpoczęcia rosyjskiej pełnowymiarowej agresji na Ukrainę. Od tego czasu żołnierze podlegli Władimirowi Putinowi atakują zarówno cele militarne, jak i obiekty zamieszkałe przez ludność cywilną. Wołodymyr Zełenski nieustannie ponawia apele do sojuszników o dalsze wspieranie zaatakowanego przez Rosję kraju. Podkreśla, że walka toczy się nie tylko o suwerenność jednego państwa, ale również wartości. Wołodymyr Zełenski przestrzega również przed imperialistycznymi zapędami Władimira Putina, które w jego ocenie nie kończą się na Ukrainie, a obiektem ataku mogą stać się w przyszłości kolejne państwa.

Czytaj też:
Zełenski wydał dekret ws. Gwardii Narodowej Ukrainy. W jej szeregi mogą wstępować nie tylko Ukraińcy
Czytaj też:
„Niedyskrecje parlamentarne”. Temat Wołynia powinien zostać usunięty ze szkół? Dworczyk odpowiada