Liban nie ma prezydenta od 23 listopada, gdy sprawowanie tego urzędu zakończył Emile Lahud. Początkowo spierano się o to, kto powinien piastować ten urząd, ostatnio kością niezgody stały się szczegóły dotyczące nowego rządu jedności narodowej.
Obsadzenie stanowiska szefa państwa jest niezbędnym warunkiem przezwyciężenia kryzysu politycznego, jaki od ponad roku paraliżuje Liban. U podstaw kryzysu leży konflikt między frakcjami prozachodnimi i popierającymi Syrię.
Kolejne przeniesienie terminu elekcji nastąpiło po trzech dniach intensywnych rozmów w Bejrucie sekretarza generalnego Ligi Arabskiej Amra Musy z rywalizującymi ze sobą przywódcami libańskich partii na temat realizacji planu Ligi.
Na kilka godzin przed piątkowym przełożeniem terminu, oficjalne źródła poinformowały anonimowo, że decyzja zapadła, gdyż "Musa potrzebuje więcej czasu na rozmowy z różnymi partiami".
Zaaprobowany w niedzielę przez rządy państw Ligi Arabskiej plan zakończenia kryzysu politycznego w Libanie przewiduje utworzenie rządu jedności narodowej w taki sposób, by żadna partia nie była dominująca i nie mogła ani narzucać, ani blokować żadnej decyzji. Takie rozwiązanie ma poparcie libańskiej większości parlamentarnej, a także Syrii. Powściągliwie zareagowali natomiast członkowie szyickiego Hezbollahu, stanowiącego trzon libańskiej opozycji.
Plan, przyjęty w Kairze przez ministrów spraw zagranicznych państw Ligi, aprobuje kandydaturę dowódcy sił zbrojnych generała Michela Suleimana na prezydenta oraz przewiduje, że prezydent będzie arbitrem we wszelkich kwestiach spornych. Po wyborze prezydenta i utworzeniu nowego rządu mają się rozpocząć przygotowania do wyborów parlamentarnych.
W celu wyłonienia prezydenta niezbędne jest porozumienie wszystkich frakcji, gdyż inaczej nie da się zgromadzić wymaganej większości ponad dwóch trzecich głosów.
Na mocy niepisanego "paktu narodowego" z 1943 roku stanowisko prezydenta Libanu zarezerwowane jest dla chrześcijanina-maronity, premiera - dla muzułmanina-sunnity, a przewodniczącego parlamentu - dla muzułmanina-szyity.
ab, pap