Królowa Kamila po raz pierwszy otwarcie opowiedziała o traumatycznym wydarzeniu z czasów młodości, kiedy została zaatakowana w pociągu. Szczegóły ujawniła w rozmowie dla BBC Radio 4 w programie „Today”, przyznając, że przez lata emocje związane z tym incydentem w pewnym sensie pozostawały w jej pamięci.
Poruszające wyznanie królowej Kamili
– Miałam około 16–17 lat i jechałam pociągiem do Paddington, kiedy ten mężczyzna coraz bardziej zbliżał rękę. Zrobiłam to, czego nauczyła mnie mama: zdarłam but i uderzyłam go obcasem w krocze” – wspominała królowa. Podkreśliła, że choć sytuacja była przerażająca, potrafiła się natychmiast obronić. – Czytałam książkę w pociągu, gdy ten chłopak, mężczyzna, mnie zaatakował. Walczyłam o siebie – wspomina 78-letnia żona króla Karola III.
Monarchini zaznaczyła, że chociaż przez wiele lat próbowała zapomnieć o tym wydarzeniu, to pamiętała, jak ogromną złość w niej wzbudził w niej ten atak. – Gdy wysiadłam z pociągu, moja mama spojrzała na mnie i zapytała: »Dlaczego masz włosy nastroszone i brak guzika w płaszczu?«” – dodała, opisując emocje, które towarzyszyły jej po ataku.
Królowa Kamila wspomina dramatyczny atak
Do podzielenia się swoją historią skłoniła ją tragiczna śmierć rodziny komentatora BBC, Johna Hunta, którego żona i córki zostały zamordowane przez byłego partnera jednej z córek. „Kiedy temat przemocy domowej pojawił się w rozmowie, a potem usłyszałam o historii Johna i Amy, poczułam, że muszę coś powiedzieć” – wyznała królowa.
Choć wcześniej Kamila nie ujawniała publicznie tej historii, w 2008 roku opowiedziała o niej ówczesnemu burmistrzowi Londynu, Borisowi Johnsonowi. Według autora książki „Power and Palace”, Valentine’a Lowa, odbyła wówczas „poważną rozmowę” o próbie napaści seksualnej, której była ofiarą jako nastolatka.
Czytaj też:
Łukaszenka ocalił Putina? „To nie była tylko jakaś wiejska plotka”Czytaj też:
Niepokojące wieści o zdrowiu Trumpa. Ten lek przyjmuje codziennie
