Niezbędne żniwa (aktl.)

Niezbędne żniwa (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Operacja "Niezbędne żniwa" rozpocznie się na początku przyszłego tygodnia. Do Macedonii wyleci w sumie 3,5 tysiąca żołnierzy NATO. Do Skopje przybyli już francuscy żołnierze.
Pierwsi z grupy 185 francuskich żołnierzy wylądowali w stolicy Macedonii wczesnym wieczorem. Pozostali powinni przylecieć w ciągu godziny.
Następne oddziały francuskie, liczące 350 ludzi, mają dotrzeć w niedzielę do Salonik (Grecja), skąd udadzą się do Macedonii.
Ich zadaniem będzie zebranie broni składanej przez albańskich rebeliantów.
Żadne z 19 państw członkowskich NATO nie zgłosiło zastrzeżeń wobec planu operacji. We wtorek źródła Sojuszu twierdziły, że jeden z krajów sprzeciwiał się niektórym aspektom akcji. Nie poinformowano wówczas, o jakie państwo chodzi.

W zamian za rozbrojenie Albańczyków macedoński rząd zgodził się na spełnienie części ich postulatów.

NATO zastrzega, że nie zamierza uwikłać się w kolejny konflikt na Bałkanach, stąd warunkiem przeprowadzenia operacji jest zgoda separatystów na rozbrojenie. Ma ona potrwać około 30 dni i zakończyć się wraz ze złożeniem przez rebeliantów wszystkiej broni.

Dowódca operacji NATO w Macedonii, gen. Gunnar Lange zapowiedział, że jego żołnierze w razie zagrożenia będą odpowiadać na ataki podczas misji zbierania broni od albańskich rebeliantów.
Dowódca operacji "Niezbędne żniwa" wyjaśnił, że broń będzie zbierana w pięciu punktach składowania na terenie Macedonii. Lokalizacja tych punktów wciąż jest przedmiotem negocjacji i będzie znana dopiero w czwartek wieczorem.
Według wcześniejszych informacji BBC, rebelianci sami mają złożyć broń w wyznaczonych miejscach. Gdy to uczynią, żołnierze NATO zabezpieczą punkt składowania, a później wywiozą broń do kraju trzeciego (zapewne do Grecji) i tam zniszczą.

Macedoński prezydent Boris Trajkovski wyrażał nadzieję, że wynegocjowane w porozumieniu pokojowym rozbrojenie doprowadzi do rozwiązania kwestii narodowej i pozwoli krajowi "rozpocząć proces stabilizacji".

Jednak mało optymistycznie nastraja zwolenników "wielonarodowej Macedonii" decyzja zdominowanego przez słowiańskie partie rządu, który odłożył do przyszłego roku powszechny spis ludności.

Albańczycy domagają się jego przeprowadzenia, gdyż uważają, że przy poprzednim spisie w 1991 roku dokonano manipulacji. Oficjalnie spis wykazał, że ludność albańska to nieco ponad 22 proc. wszystkich mieszkańców Macedonii, podczas gdy Albańczycy uważają, że stanowią około 40 proc.

W przeddzień wkroczenia NATO, nieznani sprawcy wysadzili w powietrze XIV-wieczną prawosławną cerkiew Świętego Atanazego w miejscowości Lesok na północy kraju. Władze oskarżają o ten czyn rebeliantów, ci jednak stanowczo odrzucają oskarżenia.

nat, pap
Czytaj też: Rebelianci się rozbroją ;
Chwiejny rozejm w Macedonii ;
Nie, operacji NATO ;
NATO: przygotowania do akcji ;
NATO w Macedonii ;
Macedonio, szykuj się ;
NATO: pojedziemy nadzorować ;
Będzie spokój?