Stanowisko szefa ukraińskiej misji przy UE poparł jego zastępca Vasyl Filipchuk. - Jestem pewien, że UE uzna tę aplikację. Odpowiedź będzie brzmieć: tak, ale są do spełnienia pewne warunki - zapewnił Filipchuk.
Na razie nieoficjalnie
Wieslowski i Filipchuk nie wyrażają oficjalnego stanowiska Ukrainy. Ich pomysł popierają jednak inni dyplomaci i analitycy ukraińscy, którzy są sfrustrowani niejasnościami wobec procesu eurointegracyjnego Ukrainy. - Nawet najmniejsza nadzieja na integrację europejską Ukrainy, w nawet najdłuższej perspektywie jest w stanie zdziałać cuda w zakresie reform wewnętrznych w tych kraju - twierdzi ekspert z Centrum Rosja–UE, Olena Prystayko.
Liczą na Polskę
Zgodnie z procedurą unijną, jeżeli jakieś państwo złoży wniosek o członkostwo, wszystkie państwa UE muszą jednomyślnie zdecydować, czy skierować go do Komisji Europejskiej. Ukraińscy zwolennicy pomysłu złożenia wniosku podkreślają, że złożenie go w przyszłym roku pozwoli na ocenę przez Komisję Europejską podczas sprawowania prezydencji w UE przez Polskę – największą zwolenniczkę Ukrainy w Europie.
ŁR, euobserver.com
