W czasie ostatniego weekendu około tysiąca żołnierzy wenezuelskiej Gwardii Narodowej przybyło nad granicę z Kolumbią, by wzmocnić posterunki strzegące granicy o długości 2200 km - poinformował Franklin Marquez, regionalny dowódca Gwardii Narodowej. Na razie na granicy panuje spokój i wielu analityków nie wierzy w możliwość wybuchu konfliktu zbrojnego między Wenezuelą a Kolumbią. Nie wykluczją jednak starć w regionie, w którym przemoc jest i tak na porządku dziennym.
USA wzywa Chaveza, by odpowiedział na oskarżenia Kolumbii. Prezydent Wenezueli grozi z kolei przerwaniem do USA dostaw ropy. Kolumbijski bank centralny szacuje, że kolumbijski eksport do Wenezueli spadnie w tym roku z 4 do 1,2 mld dolarów. Jeszcze dwa lata temu jego wartość wynosiła 6 miliardów.
PAP, arb
