Armia Europejska

Dodano:   /  Zmieniono: 
Powołanie sił szybkiego reagowania to najważniejszy punkt spotkania w Brukseli ministrów obrony, spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych państw Piętnastki.
Najważniejszym punktem wspólnych obrad ministrów obrony i spraw zagranicznych ma być przyjęcie "planu działania", który pozwoli do 2003 roku powołać europejskie siły szybkiego reagowania. Mają one liczyć 60 tys. żołnierzy, którzy w razie potrzeby będą rozmieszczeni w zapalnym terenie w ciągu 60 dni i pozostaną tam do jednego roku.

Zadaniem europejskich sił szybkiego reagowania byłby udział w misjach humanitarnych i pokojowych tam, gdzie nie chce angażować się Sojusz Północnoatlantycki. Unia podkreśla jednak, że siły europejskie nie zastąpią sił NATO, który nadal pełnić będzie rolę sojuszu polityczno-obronnego.

Państwa Unii rozpoczną też współpracę w dziedzinie badań nad uzbrojeniem dla sił powietrznych, postanowili ministrowie.

Obserwatorzy wskazują, że brukselskie spotkanie to rozpaczliwa próba wywiązania się z zeszłorocznych obietnic w sprawie wspólnych sił i łatania braków w uzbrojeniu, wyposażeniu i liczebności dostępnych jednostek. Dziś już wiadomo, że Unia nie zdoła wystawić, mimo zeszłorocznych obietnic, 100 tys. żołnierzy, 400 samolotów i 100 okrętów wojennych.

em, pap