Sojusz Północny, który kontroluje obecnie większość terytorium Afganistanu, oświadczył, że chce podzielić władzą z monarchistami.
W byłej stolicy RFN od wtorku pod auspicjami ONZ toczą się rozmowy afgańskich ugrupowań politycznych w sprawie przyszłego rządu po upadku reżimu talibów.
"Będziemy dyskutować nad tym, z ilu osób ma składać się rada i kto powinien wejść w jej skład" - mówił Yunis Qanuni przedstawiciel Sojuszu Północnego, głównego ugrupowania, które przy militarnym wsparciu USA oraz pomocy wojskowej z Rosji, zajęło większość afgańskiego terytorium.
Wspomniana rada ma pełnić rolę afgańskiej legislatury upoważnionej do powołania tymczasowego rządu, który przez kilka miesięcy będzie sprawował władzę w Afganistanie.
Zdaniem zagranicznych dyplomatów istnieją szanse, że tymczasowe rządy utorują w ciągu dwóch lat drogę do wyborów w Afganistanie.
les, pap
"Będziemy dyskutować nad tym, z ilu osób ma składać się rada i kto powinien wejść w jej skład" - mówił Yunis Qanuni przedstawiciel Sojuszu Północnego, głównego ugrupowania, które przy militarnym wsparciu USA oraz pomocy wojskowej z Rosji, zajęło większość afgańskiego terytorium.
Wspomniana rada ma pełnić rolę afgańskiej legislatury upoważnionej do powołania tymczasowego rządu, który przez kilka miesięcy będzie sprawował władzę w Afganistanie.
Zdaniem zagranicznych dyplomatów istnieją szanse, że tymczasowe rządy utorują w ciągu dwóch lat drogę do wyborów w Afganistanie.
les, pap