Operacja Tora Bora

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykańskie siły wojskowe wsparły Afgańczyków oblegających bazę Al - Kaidy, Tora Bora. W rejonie twierdzy w nocy wzięto do niewoli około 50 bojowników Al-Kaidy.
Dowodzący operacją antyterrorystyczną amerykański generał Tommy Franks poinformował, że jeńcy są obecnie przesłuchiwani przez Amerykanów, którzy mogą zatrzymać niektórych z nich do własnej dyspozycji.
Tymczasem w Kabulu przedstawiciel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża zażądał w sobotę rano dostępu personelu tej organizacji do schwytanych binladenowskich żołnierzy. Chodzi przede wszystkim o ich zarejestrowanie, udzielenie im pomocy medycznej i poinformowania rodzin o ich losach. Większość jeńców to zagraniczni bojownicy Al-Kaidy.
Siły antytalibańskie i amerykańscy komandosi wspólnie przeszukują obecnie opuszczone przez Al-Kaidę jaskinie i tunele w Górach Białych w poszukiwaniu materiałów dotyczących organizacji bin Ladena. Amerykańscy sojusznicy - bojownicy pasztuńscy są przekonani, że bin Laden jest w okolicach Tora Bora. Pentagon nie wyklucza natomiast, że saudyjskiemu terroryście udało się wydostać z okrążenia.
Generał Franks szacuje, że obecnie w Górach Białych broni się 300-1000 terrorystów. Są oni rozproszeni w dwóch wąwozach i umocnionych jaskiniach.
W niezwykle zaciętych walkach na pierwszej linii frontu uczestniczą także amerykańscy żołnierze - powiedział generał Franks. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie o liczbę rannych wśród Amerykanów. Dowództwo antytalibańskie mówiło w piątek o co najmniej dwóch lekko rannych amerykańskich komandosach.
les, pap