Obama podziękował "przyjacielowi Sikorskiemu" za poparcie układu START z Rosją

Obama podziękował "przyjacielowi Sikorskiemu" za poparcie układu START z Rosją

Dodano:   /  Zmieniono: 3
fot. Wikipedia
Prezydent USA Barack Obama publicznie dziękował w piątek na szczycie NATO "przyjacielowi" Radosławowi Sikorskiemu za poparcie nowego układu START z Rosją o redukcji broni nuklearnej, którego ratyfikację blokuje Partia Republikańska - powiedzieli dyplomaci.
- Nikt nie jest bardziej świadomy potrzeby silnej, bezpiecznej i demokratycznej Europy niż nasi sojusznicy z Europy Środkowej. Mój przyjaciel minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dobrze to  ujął, mówiąc że nowy START - cytuję go - "zwiększy bezpieczeństwo naszego kraju i Europy jako całości" - miał powiedzieć na szczycie Obama, według słów przekazanych zarówno przez polskich jak i natowskich dyplomatów.

Obama mówił pierwszego dnia szczytu o konieczności ratyfikacji układu o redukcji strategicznej broni nuklearnej w celu zwiększenia bezpieczeństwa całego Sojuszu. W tym kontekście podziękował Sikorskiemu, co dyplomaci łączą z dobrymi kontaktami szefa polskiej dyplomacji z wieloma republikanami w USA. Obama odniósł się do opublikowanego w tym tygodniu artykułu Sikorskiego w amerykańskiej prasie, zatytułowanego "Czas na ratyfikację nowego układu START". Sikorski zapewnia w nim, że  START ma poparcie Polski; bez niego parasol nuklearny nad Polską będzie dziurawy; a także, że START jest kluczowy dla coraz lepszych stosunków Rosji z Zachodem. Natowskie źródła podały PAP, że Biały Dom nagłaśniał ten artykuł w Waszyngtonie.

Na szczycie NATO w Lizbonie Obama dwukrotnie, zarówno w piątek jak i w sobotę rano, rozmawiał krótko z prezydentem Bronisławem Komorowskim, o czym donieśli fotoreporterzy obecni na sali na początku obrad plenarnych przywódców. Obama podpisał nowy układ START z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem w kwietniu br. w Pradze. Administracji USA zależy na jego ratyfikacji jeszcze w tym roku, kiedy Demokraci mają większą przewagę w Senacie.

Układ START przewiduje redukcję arsenału strategicznych głowic nuklearnych do poziomu 1550 po obu stronach. Jego republikańscy krytycy twierdzą, że będzie on wymagał większej modernizacji starzejącego się amerykańskiego arsenału nuklearnego, i domagają się przeznaczenia większych środków z budżetu na ten cel. Twierdzą też, że traktat może krępować swobodę USA w rozwijaniu systemów obrony antyrakietowej.

pap, ps

 3

Czytaj także