"Wybuchy na Cyprze to nie sabotaż"

"Wybuchy na Cyprze to nie sabotaż"

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Reuters/Forum) 
Rzecznik rządu Cypru wykluczył możliwość, że poniedziałkowe wybuchy w składzie amunicji w bazie wojskowej w Zygi, na południu wyspy, to sabotaż. W eksplozjach zginęło 12 osób. Minister obrony Cypru i szef Gwardii Narodowej podali się do dymisji.
Rzecznik rządu Stefanos Stafanou dodał, że na miejsce zdarzenia zostaną ściągnięci eksperci z zagranicy, żeby pomóc śledczym z  cypryjskiej policji i Gwardii Narodowej ustalić przyczynę eksplozji. Według publicznego radia, w bazie eksplodowała znajdująca się w kontenerach amunicja irańska. Zgodnie z  sankcjami ONZ została ona przechwycona i skonfiskowana w styczniu 2009 roku przez cypryjskie władze na płynącym do Syrii frachtowcu. Według Izraela, była ona przeznaczona dla  Strefy Gazy.

- W składzie było 98 kontenerów z prochem artyleryjskim. Dwa z  nich zapaliły się i doszło do ogromnych eksplozji - powiedział agencji CNA rzecznik prasowy cypryjskiej policji. Wśród ofiar śmiertelnych są: dowódca cypryjskiej marynarki wojennej i dowódca bazy wojskowej, inni oficerowie armii i strażacy - poinformowała policja. W  wybuchu ranne zostały 62 osoby. Wszystkie ofiary to Cypryjczycy.

W wyniku eksplozji wyłączono największą na Cyprze elektrownię w mieście Wasilikos. Według rzecznika elektrowni, szkody są duże. Kierownictwo siłowni poinformowało, że elektrownia nieprędko zostanie uruchomiona; więcej szczegółów jednak nie podano. Eksplozje, do których doszło o godzinie 6 rano (godz. 5 czasu polskiego), uszkodziły poważnie budynki i samochody znajdujące się zarówno na terenie bazy wojskowej, jak i w jej pobliżu. Wyłączenie elektrowni spowodowało kłopoty na międzynarodowych lotniskach w Larnace i Pafos; jednak zasilanie po pewnym czasie wznowiono. Władze zaapelowały do ludności, aby mimo 40-stopniowych upałów oszczędzano prąd.

Jak poinformował rzecznik rządu, na skutek incydentu do dymisji podali się minister obrony Kostas Papakostas i komendant Gwardii Narodowej Petros Tsalikides. Ich rezygnacje przyjął prezydent Dimitris Christofias, chociaż zwrócił się do nich z prośbą o pozostanie na stanowiskach, dopóki nie zostaną znalezieni następcy. Rząd ogłosił trzydniową żałobę narodową; flagi państwowe na  wszystkich budynkach administracji publicznej zostaną opuszczone do połowy masztu.

Cypr pozostaje od 1974 roku podzielony na część grecką (południe) i turecką (północ).

zew, PAP