Putin traci rywala. "Sfałszował 200 tysięcy podpisów poparcia"

Putin traci rywala. "Sfałszował 200 tysięcy podpisów poparcia"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Grigorij Jawliński (fot. EPA/SERGEI ILNITSKY/PAP)
Centralna Komisja Wyborcza (CKW) oświadczyła, że nie widzi żadnych szans na zarejestrowanie lidera demokratycznej partii Jabłoko Grigorija Jawlińskiego jako kandydata na prezydenta Rosji. Sekretarz CKW Nikołaj Konkin poinformował, że zakwestionowano 25,6 proc. z 600 tys. skontrolowanych podpisów poparcia dla Jawlińskiego - tymczasem prawo stanowi, że liczba odrzuconych podpisów nie może przekraczać 5 proc.
Konkin wyjaśnił, że większość zakwestionowanych podpisów poparcia dla Jawlińskiego była kolorowymi kserokopiami. Przekazał również, że ostateczna decyzja w sprawie przywódcy Jabłoka zapadnie w ciągu kilku dni - po tym, gdy ustosunkuje się on do protokołu Centralnej Komisji Wyborczej. Tymczasem przedstawiciele Jabłoka tłumaczą, że kserowali tylko arkusze na podpisy, a nie same podpisy.

Jawliński jako przedstawiciel partii nie reprezentowanej w Dumie Państwowej, izbie niższej parlamentu Rosji, musiał złożyć w CKW 2 mln podpisów poparcia, zebranych w ciągu miesiąca w co najmniej 40 z 83 regionów Federacji Rosyjskiej - z jednego regionu nie mogło pochodzić więcej niż 50 tys. Centralna Komisja Wyborcza miała obowiązek zweryfikowania 20 proc. (400 tys.) przedstawionych podpisów. W razie zakwestionowania więcej niż 5 proc. była zobligowana do sprawdzenia kolejnych 10 proc. (200 tys.). Tak też postąpiła w wypadku szefa Jabłoka. Ostatecznie odrzuciła co czwarty podpis poparcia dla kandydata.

Sam Jawliński ocenił, że nie został dopuszczony do udziału w  wyborach, gdyż władze nie chciały, aby wyborcy mieli alternatywę -  polityczną, ekonomiczną i moralną. Za inną przyczynę wykluczenia go z wyborów lider Jabłoka uznał to, że jego partia zamierzała skierować 4 marca do lokali wyborczych tysiące obserwatorów, którzy przeszkodziliby machinacjom nad urnami.

Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała jak dotąd tylko kandydatury liderów czterech partii reprezentowanych w Dumie: Jednej Rosji - Władimira Putina, Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) - Giennadija Ziuganowa, nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) Władimira Żyrinowskiego i socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji - Siergieja Mironowa. Jako kandydaci partii parlamentarnych byli oni zwolnieni z  obowiązku zbierania 2 mln podpisów poparcia. Do udziału w wyborach dopuszczony zostanie też miliarder Michaił Prochorow - w jego wypadku CKW odrzuciła mniej niż  tolerowane przez prawo 5 proc. podpisów. Prochorow próbował wstawić się za Jawlińskim, oznajmiając, ze wykluczenie go z wyborów uderzy w legitymizację nowego prezydenta.

Dla 59-letniego Jawlińskiego, cenionego ekonomisty, autora kilku programów reform gospodarczych, miał to być trzeci start w wyborach prezydenckich. W 1996 roku Jawliński zajął czwarte miejsce wśród 10 kandydatów, uzyskując 7,42 proc. głosów. W 2000 roku był trzeci w gronie 11 pretendentów - zgromadził 5,8 proc.

PAP, arb

+
 0

Czytaj także