Jednak stosunkiem głosów 5 do 4 sędziowie SN stwierdzili, że sądy nie mogą uchylać decyzji władz więziennych, które muszą liczyć się z możliwością przemytu na teren więzienia broni lub narkotyków. Za głosowali sędziowie konserwatywni, przeciw sędziowie liberalni. Wydając opinię w imieniu przegłosowanej mniejszości, sędzia Stephen G. Breyer napisał, że rewizje osobiste z rozbieraniem do naga "są poważnym naruszeniem ludzkiej godności i prywatności jednostki". Jego zdaniem powinno się je stosować tylko w uzasadnionych przypadkach.
Niesłusznie aresztowany, potem upokorzony
Decyzja sądu była rozstrzygnięciem sporu rozpoczętego w wyniku skargi sądowej skierowanej przeciw władzom więziennym przez Alberta W. Florence'a. W 2005 r. poddano go rewizji po aresztowaniu będącym konsekwencją zatrzymania jego samochodu przez patrol drogowy. Policjant aresztował go w rezultacie błędu komputera, który informował, że 7 lat wcześniej wydano nakaz aresztowania Florence'a i ukrywa się on przed wymiarem sprawiedliwości. Pomyłka wyjaśniła się po tygodniu, ale w międzyczasie mężczyzna został osadzony w areszcie, gdzie poddano go upokarzającej procedurze rewizji osobistej.
Prawnicy podzieleni
Sądy federalne i prawnicy są podzieleni w kwestii legalności rewizji osobistych w wypadku drobnych wykroczeń. Sędzia Anthony Kennedy, który przedstawił uzasadnienie decyzji Sądu Najwyższego, podał przykład Timothy McVeigha, osławionego terrorysty i zabójcy ponad 160 osób, które zginęły w wyniku wybuchu bomby podłożonej przez niego w Oklahoma City 19 kwietnia 1995 r. Został on aresztowany przypadkowo - za jazdę samochodem bez tablic rejestracyjnych.
zew, PAP
