"Za masakrę w Syrii odpowiada wojsko i milicja"

"Za masakrę w Syrii odpowiada wojsko i milicja"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wojsko i milicje popierające syryjski reżim były najpewniej odpowiedzialne za zabicie niektórych cywilów w Huli, m.in. za pomocą broni palnej i noży, fot. PAP/EPA/HOULA MEDIA CENTER/HANDOUT 
Wojsko i milicje popierające syryjski reżim były najpewniej odpowiedzialne za zabicie niektórych cywilów w Huli, m.in. za pomocą broni palnej i noży - powiedział szef misji pokojowych ONZ Herve Ladsous. W zeszłotygodniowej masakrze zginęło 108 osób.

- Część ofiar zginęła w wyniku ostrzału artyleryjskiego, co jasno wskazuje na to, że odpowiedzialność ponosi rząd. Tylko rząd posiada broń ciężką, czołgi, haubice - powiedział Ladsous dziennikarzom. - Ale są też ofiary zabite za pomocą indywidualnej broni strzeleckiej, osoby, które zmarły od ran zadanych nożami - dodał. Zdaniem przedstawiciela ONZ prawdopodobnie oznacza to, że za śmierć tych osób odpowiadają lokalne milicje Szabiha.

- Istnieją poważne podejrzenia, że (milicja) Szabiha były zamieszane w  tragedię w Huli, na zachodzie Syrii - powiedział Ladsous. Dodał, że  krążą też pogłoski o tym, iż brały one także udział w innych brutalnych wydarzeniach w Syrii. - Nie widzę powodów, by sądzić, że w masakrę był zamieszany jakiś trzeci element - podkreślił.

Ladsous tłumaczył, że w konflikcie w Syrii rolę odgrywają nie tylko umundurowani żołnierze i przedstawiciele sił bezpieczeństwa, ale też "osoby ubrane po cywilnemu, które są dobrze uzbrojone m.in. w karabiny maszynowe". Większość ze 108 ofiar masakry to cywile. Wśród zabitych jest 49 dzieci.

Mniej niż 20 ze wszystkich potwierdzonych ofiar zginęło na skutek ostrzału artyleryjskiego - powiedział wcześniej we wtorek rzecznik Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Rupert Colville.

Dodał, że - jak przekazali ocaleli z masakry - większość ludzi poniosła śmierć w dwóch zbiorowych egzekucjach przeprowadzonych przez prorządową milicję w wiosce Taldu na obrzeżach Huli. Wydarzenia te potępiła w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego Rada Bezpieczeństwa ONZ.

mp, pap