Putin: Syria nie będzie Libią - zmusimy Syryjczyków do dialogu

Putin: Syria nie będzie Libią - zmusimy Syryjczyków do dialogu

Władimir Putin (fot. EPA/ALEXANDER NEMENOV/PAP)
Prezydent Rosji Władimir Putin opowiedział się za przymuszeniem stron konfliktu w Syrii do politycznego uregulowania sporów na drodze dialogu. Putin podkreślił, że powtórzenie w tym kraju libijskiego scenariusza jest niedopuszczalne.

Prezydent Federacji Rosyjskiej mówił o tym podczas narady poświęconej priorytetom polityki zagranicznej Rosji, zwołanej w MSZ Federacji Rosyjskiej. Uczestniczą w niej ambasadorowie Rosji z całego świata, szefowie poszczególnych struktur MSZ, przedstawiciele innych rosyjskich resortów i instytucji uczestniczących we współpracy z zagranicą, a także politolodzy, ekonomiści i biznesmeni. - Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby przymusić strony konfliktu w Syrii do politycznego uregulowania sporów. Trzeba sprzyjać takiemu dialogowi - oświadczył Putin, dodając, że praca taka jest trudniejsza, niż brutalna, siłowa ingerencja.

- Tylko takie działania mogą zapewnić długofalowe uregulowanie i stabilny rozwój sytuacji w regionie - podsumował rosyjski prezydent. Gospodarz Kremla dodał, że uzupełnianie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ jakimikolwiek sankcjami jest niedopuszczalne. - Będziemy twardo bronić Karty ONZ jako podstawy współczesnego ładu światowego. Będziemy zabiegać o to, aby wszyscy wychodzili z założenia, iż w sytuacjach wymagających ingerencji siłowej decyzje ma prawo podejmować wyłącznie Rada Bezpieczeństwa ONZ - zaznaczył.

UE zbyt mało ambitna dla Rosji?

Putin zadeklarował jednocześnie, że szczególną uwagę jego kraj poświęcać będzie współpracy z Chinami i Indiami. Dodał też, że Rosja "na wszelkie sposoby będzie rozwijać tradycyjne kontakty z Europą". - Czerwcowy szczyt Rosja-Unia Europejska potwierdził priorytetowy charakter rosyjsko-europejskiego strategicznego dialogu - oświadczył. Prezydent FR zauważył zarazem, że "poziom współpracy z UE nie odpowiada politycznemu i ekonomicznemu potencjałowi stron". - Rosja i Unia Europejska mogłyby wyznaczyć sobie ambitniejsze cele, niż wyznaczają sobie dzisiaj - powiedział Putin, precyzując, że takim celem mogłoby być "zbudowanie jednolitego, wartego biliony euro rynku od Atlantyku po Pacyfik".

Z kolei polityków amerykańskich Putin przestrzegł przed "pokusą zbijania kapitału na twardych, antyrosyjskich wystąpieniach". - Zastąpienie antyradzieckiej poprawki Jacksona-Vanika antyrosyjską ustawą lub budowa tarczy antyrakietowej nie mogą nie naruszać równowagi strategicznej. Nie może to nas nie niepokoić - powiedział.

Republikanie wnieśli do Kongresu USA projekt ustawy o sankcjach wobec przedstawicieli władz Rosji odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka. Od jej uchwalenia uzależnili zgodę na odwołanie poprawki Jacksona-Vanika, która ogranicza handel USA z Rosją, a którą wprowadzono za czasów ZSRR z powodu restrykcji nałożonych na emigrację Żydów.

Putin tęskni za Ukrainą

Gospodarz Kremla wyraził również żal, że Ukraina razem z Rosją, Białorusią i Kazachstanem nie uczestniczy w budowie Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. - Włącznie się Ukrainy do tej struktury integracyjnej dodałoby całemu procesowi dynamiki - podkreślił. Putin zapewnił także, iż polityka zagraniczna Rosji nie ma nic wspólnego z izolacjonizmem i konfrontacją oraz że zakłada ona integrację z globalnymi procesami.

PAP, arb

Czytaj także

 0