Białoruś skazuje opozycjonistów. "W kraju brak jest rozsądku"

Białoruś skazuje opozycjonistów. "W kraju brak jest rozsądku"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Alaksandr Łukaszenka (fot. president.gov.by) 
Białoruskie sądy wymierzyły kary grzywny byłemu kandydatowi na prezydenta Dźmitremu Wusowi za wzywanie do sankcji przeciw Białorusi oraz działaczowi kampanii „Europejska Białoruś” Andrejowi Mouczanowi, któremu zarzucono naruszenie porządku publicznego.

Sąd w Mińsku skazał Wusa na 2 mln rubli białoruskich (ok. 840 zł) grzywny za wzywanie do sankcji gospodarczych przeciwko Mińskowi. Opozycyjny portal „Biełorusskij Partizan” pisze, powołując się na skazanego, że Wus dowiedział się o wyroku z otrzymanego 24 lipca zawiadomienia. W marcu Wus opowiadał się za zaostrzeniem sankcji przeciw Białorusi, wyrażając nadzieję, że zmusi to władze białoruskie do reform politycznych i gospodarczych, w tym do liberalizacji ordynacji wyborczej. - W kraju nasila się marazm, brakuje zdrowego rozsądku. Ktoś bardzo chciał mnie skazać, więc przeprowadzono zaoczną rozprawę i wydano wyrok – skomentował Wus otrzymaną karę.

Wus został skazany pod koniec maja 2011 r. na 5,5 roku kolonii karnej w związku z protestami opozycji po wyborach prezydenckich z 2010 r., w których startował. 1 października wyszedł jednak na wolność po ułaskawieniu przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę.

Inny sąd w Mińsku skazał na grzywnę w wysokości miliona rubli białoruskich (ok. 420 zł) Andreja Mouczana, któremu zarzucano naruszenie porządku publicznego oraz drobne chuligaństwo. Działacz został zatrzymany 14 lipca - zarzuca mu się, jakoby naklejał hasła „Karze śmierci – nie”. Według milicji podczas zatrzymania niecenzuralnie się wyrażał. Sam Mouczan twierdzi, że został wtedy mocno pobity. Nie jest to pierwsza kara grzywny dla Mouczana. Na początku lipca nakazano mu zapłacenie 800 tys. rubli białoruskich (ok. 330 zł) za „złamanie zasad organizowania imprezy masowej lub pikiety”. Działacz rozwinął biało-czerwono-białą flagę na znak solidarności z opozycjonistą Siarhiejem Kawalenką, skazanym na 25 miesięcy kolonii karnej za złamanie warunków odbywania kary ograniczenia wolności z 2010 roku, która została mu wymierzona za powieszenie na noworocznej choince w Witebsku historycznej biało-czerwono-białej flagi Białorusi.

Na Białorusi od kilku miesięcy rośnie presja na niezależnych działaczy. Aresztowani są młodzieżowi działacze polityczni, obrońcy praw człowieka i dziennikarze, wielu osobom uniemożliwia się wyjazd za granicę. Jednocześnie obrońcy praw człowieka alarmują, że pojawili się nowi więźniowie polityczni, np. Wasil Parfiankou, który został pod koniec maja skazany na 6 miesięcy aresztu za złamanie zasad prewencyjnego nadzoru.

PAP, arb