Policja aresztowała licealistę, który zaczął strzelać przed wejściem do swojej szkoły w Denver w stanie Colorado. Na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń.
"Podejrzany został aresztowany. Nikt nie został ranny" - powiedział rzecznik policji.
Napastnik przyszedł do szkoły w środę rano. Po zajęciach wystrzelił w powietrze przed budynkiem, a następnie zaczął się oddalać. Nie udało mu się zbiec - niedługo później zatrzymała go policja wezwana przez dyrekcję szkoły.
Niektórzy uczniowie przekazali, że coraz częściej w szkole pojawiają się uzbrojeni licealiści. "Ludzie mają ze sobą pistolety przez cały czas. Celują z nich do innych, czasami używają do grożenia" - opowiada 16-letnia Myrina Robinson.
W kwietniu 1999 roku dwóch nastolatków zastrzeliło w liceum Columbine w Littleton 12 uczniów oraz nauczyciela, a następnie popełniło samobójstwo.
sg, pap