Kamikadze znów uderzył (aktl.)

Kamikadze znów uderzył (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
W wyniku wybuchu samochodu koło posterunku sił koalicyjnych w Iraku zginęło trzech żołnierzy, kobieta w ciąży i kierowca - podało Centralne Dowództwo (CentCom) w Katarze.
Podaje się, że był to atak terrorysty-samobójcy, który siedział za kierownica samochodu.

Atak nastąpił ostatniej nocy na północ od Bagdadu. Terrorysta podjechał do posterunku sił koalicyjnych w odległości 18 od tamy w mieście Hadita i odpalił ładunek. Towarzyszyła mu ciężarna kobieta, która również zginęła na miejscu. Wskutek zamachu zginąć miało trzech żołnierzy amerykańskich, dwóch zostało poważnie rannych.

"Ubiegłej nocy cywilny pojazd zbliżył się do koalicyjnego posterunku. Kobieta w ciąży wyskoczyła z samochodu i zaczęła krzyczeć ze strachu. W tym momencie cywilny pojazd eksplodował, zabijając trzech żołnierzy, kobietę i kierowcę" - tak opisuje zdarzenie biuro prasowe dowództwa.

W ostatnią sobotę w wyniku zamachu samobójczego w punkcie kontrolnym w  pobliżu miasta Nadżaf, w środkowym Iraku, zginęło czterech amerykańskich żołnierzy. Władze irackie zapowiedziały dalsze tego typu zamachy.

W poniedziałek pod Nadżafem amerykańscy żołnierze ostrzelali iracki samochód, którego kierowca zignorował strzały ostrzegawcze i jechał w stronę posterunku. Zginęło siedem cywilnych osób.

sg, pap