Ziemia do Saddama: skapituluj! (aktl.)

Ziemia do Saddama: skapituluj! (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dowództwo armii USA wezwało rząd Iraku do natychmiastowej kapitulacji - podała telewizja Sky News.
W bazie centralnego dowództwa koalicji w Katarze, rzecznik sił brytyjsko-amerykańskich kapitan Al Lockwood powiedział, iż Saddam Husajn "nie dysponuje już faktycznie znaczniejszymi siłami wojskowymi".

***

Ponad 70 amerykańskich czołgów i 60 pojazdów pancernych przeprowadziło w poniedziałek rano - jak to nazwało dowództwo sił koalicji - "pancerny zwiad" w centrum Bagdadu. Amerykańska kolumna pancerna z 2. brygady 3. dywizji piechoty zmechanizowanej przejęła kontrolę na jednym z mostów na Tygrysie i wjechała o godzinie 7.00 rano (5.00 czasu polskiego) do centrum miasta, nie napotykając po drodze poważniejszego oporu. W powietrzu nad przebiegiem operacji czuwają nieprzerwanie amerykańskie samoloty - A10 Warthog do zwalczania sił pancernych i bezzałogowe.

"Bagdad jest nasz" - powiedział dziennikarzowi telewizji Fox amerykański oficer z trzeciej dywizji piechoty zmechanizowanej, dowodzący zwiadem. "Saddam mówi, że do niego należą pałace - nieprawda, należą do nas, podobnie jak centrum Bagdadu - powiedział. - Teraz odkręcę złoty kurek w łazience Saddama Husajna i nareszcie, po miesiącu, będą mógł wziąć solidny prysznic".

Amerykańska kolumna pancerna zajęła dwie fortece - rezydencje Saddama Husjana w centrum Bagdadu. Nadal trwają walki w rozległym kompleksie pałacowym Saddama Husajna - tzw. Pałacu Republiki. Tuż przed wjazdem czołgów na teren Pałacu Prezydenckiego kolumna USA została ostrzelana przez uzbrojonych tylko w karabiny Irakijczyków z pałacowej zegarowej wieży. Wieżę zestrzelono z dział czołgowych. Tymczasem saddamowska Gwardia Republikańska nie dopuściła do przejęcia przez Amerykanów kontroli nad dwoma mostami na dzielącej Bagdad na dwie części rzece Tygrys w Bagdadzie. Zostały one uszkodzone i - jak podało dowództwo USA - niemożliwe będzie przejście sił pancernych tą  drogą.

Wcześniej dziennikarz Reutera pisał, iż Amerykanie kontrolują tylko jeden z wielu mostów, przecinających rzekę w centrum Bagdadu - pozostałe nadal są bronione przez oddziały saddamowskiej Gwardii Republikańskiej.

Z niepotwierdzonych doniesień wynika, że w czasie ataku w rejonie przeprawy przez Tygrys zginęło dwóch amerykańskich marines, wielu zostało rannych.

Wkrótce po rozpoczęciu natarcia w bazie centralnego dowództwa koalicji w Katarze brytyjski kapitan Al Lockwood wezwał rząd Iraku do kapitulacji. Powiedział, iż Saddam "nie dysponuje już faktycznie znaczniejszymi siłami wojskowymi". Zapowiedział kontynuowanie w ciągu dnia natarcia na strategiczne obiekty w centrum irackiej stolicy.

Rzecznik sił amerykańskich kpt Frank Thorp kilkanaście minut później powiedział, że celem działań kolumny pancernej w centrum Bagdadu nie jest zajęcie terenu. "Główna bitwa o Bagdad jest jeszcze przed nami" - dodał, określając poniedziałkową operację mianem "pancernego zwiadu". "Musimy zachować spokój. Przed nami jest jeszcze wiele poważnych bitew" - powiedział.

Iracki minister informacji Muhammad Said as-Sahaf zaprzeczył doniesieniom o zajęciu przez Amerykanów strategicznych punktów w Bagdadzie. Jego zdaniem, usiłujące wejść do miasta amerykańskie kolumny, zdaniem ministra, "zostały zmasakrowane", a  "niewierni Amerykanie z woli Boga popełniają masowe samobójstwo u  wrót miasta", którego bronią także cywilni mieszkańcy.

Korespondent agencji Associated Press pisze, iż w momencie wybuchu walk Irakijczycy, częściowo nadzy, w popłochu opuszczali domy, uciekając wzdłuż brzegów Tygrysu przed działaniami wojskowymi. Nad Tygrysem płonęły palmy.

Amerykanie informują, że Bagdad jest odizolowany i że na wszystkich głównych drogach dojazdowych do irackiej stolicy ustanowiono punkty kontrolne sił USA. Chodzi o powstrzymanie ruchów wojsk irackich. Cywile będą mogli poruszać się swobodnie - powiedział telewizji Fox rzecznik Centralnego Dowództwa w Katarze major Rumi Nielson-Green.

les, pap