- Albo powstrzymamy rozlew krwi, albo pójdziemy razem do przodu. Ja żyć w hańbie nie zamierzam. Jeżeli kula w łeb, to kula w łeb - mówił w środę wieczorem Arsenij Jaceniuk, jeden z liderów ukraińskiego Majdanu.
Po fiasku rozmów ze stroną rządową, liderzy opozycji stawiają prezydentowi Janukowyczowi ultimatum, aby w ciągu 24 godzin znalazł rozwiązanie, które umożliwi zakończenie rozlewu krwi. Jest to reakcja na agresję służb bezpieczeństwa na Ukrainie, która przyniosła pięć ofiar śmiertelnych.
ja, Espreso TV/x-news
ja, Espreso TV/x-news