Zamieszki w Doniecku: Szturm budynku administracji

Zamieszki w Doniecku: Szturm budynku administracji

Ukraina (fot. Wikipedia)
Demonstranci zdjęli z dachu ukraińską flagę, a w jej miejsce wywiesili flagę rosyjską. W prorosyjskiej manifestacji w Doniecku bierze kilka tysięcy osób - podaje Polskie Radio.
Tysiące osób przed budynkiem domagały się uwolnienia gubernatora Doniecka i aresztowanych wcześniej aktywistów.
Protestujący z flagami Rosji w dłoniach krzyczeli: "Zagłębie Donieckie to Rosja". Miejscowego oligarchę Rinata Achmetowa określili mianem "wroga narodu" i wyrażali swoje poparcie dla przywódcy separatystów i samozwańczego gubernatora Doniecka, Pawła Gubariewa, który został aresztowany.
Jak informuje Polskie Radio, demonstrujący domagały się referendum. Oficjalnie ma ono dotyczyć federalizacji Ukrainy, choć część otwarcie mówi, że następnym krokiem będzie ogłoszenie niepodległości obwodu i dołączenie do Federacji Rosyjskiej.
Według oficjalnych danych w czwartek, w zamieszkach w Doniecku zginęła jedna osoba. Separatyści zaatakowali tam zwolenników jedności terytorialnej Ukrainy i przeciwników wojny. Media podają informacje o trzech ofiarach śmiertelnych. Tej nocy do zamieszek doszło w Charkowie. Zginęły tam dwie osoby.
Polskie Radio, tk

Czytaj także

 0

Czytaj także