Już 200 amerykańskich żołnierzy zginęło z rąk Irakijczyków od 1 maja, kiedy to prezydent George Bush ogłosił zakończenie głównych działań bojowych w Iraku.
Łącznie od momentu podjęcia operacji wojennych przeciwko Irakowi 20 marca poległo tam w walkach i zamachach 315 żołnierzy USA. W wypadkach i innych incydentach niezawinionych przez przeciwnika poniosło śmierć 145 amerykańskich żołnierzy, 122 z nich po 1 maja.
Dla porównania, podczas pierwszej wojny nad Zatoką Perską w 1991 roku straty wojsk USA wyniosły 148 poległych w walce i 151 zabitych w incydentach niebojowych.
sg, pap