Ośmiu amerykańskich żołnierzy zginęło, a czterech zostało rannych w wyniku wybuchu samochodu-pułapki w pobliżu miejscowości Mahmudija na południe od Bagdadu.
"Do ataku doszło o godzinie 11.30 (9.30 czasu warszawskiego), gdy siły koalicji działające na obrzeżach Mahmudii stały się celem ataku. Wybuchł samochód pułapka" - poinformował rzecznik.
Wojsko otoczyło teren, a ranni zostali przetransportowani do szpitala wojskowego w Bagdadzie.
Żołnierze 1. dywizji pancernej, którzy zginęli, mieli wrócić do baz w Niemczech, jednak wyjazd dywizji został zablokowany przez Pentagon na dalsze 90 dni. Żołnierze, którzy już wrócili do Niemiec, zostali sprowadzeni z powrotem do Iraku.
W krwawym kwietniu w Iraku zginęło w walkach i zasadzkach łącznie 126 żołnierzy amerykańskich. Od początku wojny w marcu ubiegłego roku w tym kraju zginęło 736 amerykańskich żołnierzy.
oj, pap