Premierzy w sprawie gazociągu

Premierzy w sprawie gazociągu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Premierzy Polski, Litwy i Łotwy napisali list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, w którym apelują o włączenie budowy "bursztynowego" gazociągu do listy priorytetowych projektów UE.
"Litwa, Łotwa i Polska podzielają pogląd, że +bursztynowy projekt+, który może być postrzegany jako alternatywa dla drugiej nitki rurociągu jamalskiego, wychodzi naprzeciw interesom UE, i  proszą Komisję o nadanie mu odpowiedniej wagi" - napisali we  wspólnym liście do Barroso Marek Belka, Algirdas Brazauskas i  Aigars Kalvitis.

Rurociąg, który miałby transportować gaz z Rosji do Niemiec przez Łotwę, Litwę, obwód kaliningradzki i Polskę, był też tematem spotkania wszystkich trzech premierów z Barroso we wtorek wieczorem, po zakończeniu pierwszej sesji szczytu UE.

"Chodzi o to, by ten problem podnosić w dialogu energetycznym z  Rosją" - powiedział dziennikarzom w Brukseli dyrektor departamentu UE w MSZ Paweł Świeboda. "Drugi gazociąg musi w regionie powstać i  chodzi o to, by stworzyć podstawy, by był to taki gazociąg" - dodał.

Szefowie rządów Polski, Litwy i Łotwy chcieliby, aby Komisja Europejska włączyła gazociąg do listy priorytetowych projektów unijnych w ramach tzw. transeuropejskich sieci energetycznych TENs (Trans European Energy Networks), które korzystają z unijnego dofinansowania.

W kontekście krajów bałtyckich brane są pod uwagę trzy drogi dostarczania gazu: pierwsza to ciągnący się z Rosji do Niemiec po  dnie Morza Bałtyckiego "North Transsgas"; drugi to druga nitka rurociągu jamalskiego z Rosji do Niemiec przez Białoruś i Polskę; trzeci - to "projekt bursztynowy".

Premierzy wezwali Komisję, by zagwarantowała, że nitka nowego rurociągu ze Wschodu na Zachód zostanie wybrana, "biorąc pod uwagę nie tylko aspekt komercyjny, ale również bezpieczeństwa dostaw i  kryterium różnicowania (źródeł dostaw )".

Zdaniem Świebody, najgorszym rozwiązaniem dla Polski i krajów bałtyckich jest wybór gazociągu północnego. "Rurociąg północny jest najgorszą możliwą opcją ze względów ekologicznych, ekonomicznych i ze względu na wpływ na konkurencyjność i  bezpieczeństwo dostaw" - tłumaczył.

Zwrócił uwagę, że realizacji projektu Amber muszą jednak chcieć obie strony - "po obu stronach rury, czyli operator rosyjski i  operator zachodnioeuropejski".

ks, pap