Polscy nauczyciele do Szkocji?

Polscy nauczyciele do Szkocji?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szkockie władze autonomiczne zabiegają o zwerbowanie do pracy w szkołach nauczycieli z nowych krajów UE, w  pierwszej kolejności Polski, a także ze Słowacji i Słowenii - pisze wtorkowy "Guardian".
Szkoły w Szkocji odczują brak rąk do pracy w związku z tym, że w  najbliższych 10 lat 40 proc. nauczycieli odejdzie na emeryturę. Innym powodem są plany zmniejszenia liczby dzieci szkolnych w  klasach, zwłaszcza w nauczaniu angielskiego i matematyki do  maksimum 20, po to, by podnieść poziom nauczania.

Największy brak nauczycieli obok wykładowców angielskiego i  matematyki (gdzie liczbę wolnych miejsc pracy ocenia się na 800 w  najbliższych trzech latach) występuje w nauczaniu języków, przedmiotach ścisłych i podstawach gospodarki.

"Wiadomość o tym, że rośnie liczba nauczycieli z nowych krajów UE, którzy gotowi są przyjechać do Szkocji po to, by obsadzić wolne miejsca pracy w oświacie została życzliwie przyjęta przez Radę ds. Oświaty (skrót GTC od General Teaching Council, główne ciało pedagogiczne w Szkocji)" - napisał "Guardian"

"Napływ nauczycieli (z nowych krajów UE) postrzegany jest jako znaczne osiągnięcie przez GTC i autonomiczny rząd Szkocji" -  dodaje gazeta.

Z danych GTC wynika, iż liczba nowych nauczycieli spoza W. Brytanii, a także z Anglii, Walii i Irlandii Płn., przyjeżdżających do pracy w Szkocji pomiędzy kwietniem 2004 roku a  marcem obecnego roku zwiększyła się o 39 proc.

Do pracy w szkockim szkolnictwie zarejestrowało się w tym okresie 960 nauczycieli, z czego 10 proc. to nauczyciele angielskiego. Ale  jest to wciąż za mało w stosunku do potrzeb, stąd zainteresowanie trzema nowymi krajami akcesyjnymi.

Szkocki rząd spodziewa się, że wynikiem jego akcji rekrutacyjnej zapoczątkowanej w ubiegłym roku będzie wzrost liczby nauczycieli do 53 tys. w 2007 roku z obecnej liczby 51.287.

ss, pap